Zaraza wróciła?

Komunikat wojewody lubelskiego o nowych przypadkach koronawirusa wywołał spore poruszenie. Bo nowy przypadek zachorowania stwierdzono u młodego mężczyzny z powiatu chełmskiego. – Zaraza do nas wróciła? – zaczęli drżeć mieszkańcy. Ale zaskoczona dyrekcja chełmskiego szpitala mówi, że nie ma żadnych nowych pacjentów chorych na Covid-19. O co więc chodzi?

Wydawało się, że uporaliśmy się z ogniskiem pandemii koronawirusa, które wybuchło w Białopolu. Po stwierdzeniu choroby u proboszcza tamtejszej parafii i innych osób, które miały z nim kontakt, zastosowana izolacja przyniosła efekt. Po początkowym, szybkim wzroście zachorowania się zatrzymały a potem systematycznie pacjenci wracali do zdrowia i byli wypisywani ze szpitala. W minioną środę w szpitalu w Chełmie było jedynie ośmiu chorych na Covid-19. Ich stan jest stabilny, ale u niektórych wirus utrzymuje się wyjątkowo długo.

I wszyscy byli spokojni do minionego wtorku, kiedy pojawił się komunikat wojewody lubelskiego o trzech nowych zachorowaniach. Zgodnie z nim obecność wirusa potwierdzono także u jednego mieszkańca powiatu chełmskiego w wieku między 21 a 40 lat. Kiedy informacja, bez weryfikacji, rozeszła się w radio i internecie na mieszkańców padł strach. – Zaraza wróciła do nas? – zaczęli się bać i drążyć, skąd jest chory. – Czy to ktoś z miasta czy z powiatu chełmskiego? Widziałam w poniedziałek karetkę jadącą na sygnale z Kamienia. Ratownicy byli w ochronnych fartuchach i maskach. Może to stamtąd ten nowy chory? A może to mieszkaniec Białopola i wcale nie udało się zatrzymać ogniska pandemii?

A jeszcze większy niepokój pojawił się, kiedy w szpitalu w Chełmie, w którym teoretycznie powinien przebywać pacjent, o nowym przypadku… nikt nie słyszał.

– Nie przyjmowaliśmy w poniedziałek ani we wtorek żadnego nowego pacjenta i nie stwierdziliśmy u nikogo nowego koronawirusa – mówi zaskoczony Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. medycznych w szpitalu w Chełmie. – Może chodzi o kogoś, kto już przebywa u nas od dłuższego czasu z potwierdzonym zachorowaniem i mimo leczenia kolejne badania dają wynik pozytywny?

Bo takiego pacjenta szpital rzeczywiście ma. Ale jest starszy niż ten wskazywany w komunikacie wojewody.

– Spośród osób z dodatnim wynikiem na obecność koronawirusa, które trafiły do naszego szpitala, większość pochodziła z Białopola i okolic, kilka przyjechało do nas z DPS z Zamościa i jedna z Krasnegostawu – mówi L. Litwin. – Od początku tej pandemii mamy 27 ozdrowieńców i codziennie wypisujemy kolejne osoby z oddziału. A nowych chorych nie ma.

Agnieszka Strzępka, rzecznik wojewody mówi, że komunikat powstał na bazie informacji z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. – Wskazujemy w nim miejsce pochodzenia pacjenta – mówi. – Być może chory jest mieszańcem powiatu chełmskiego, ale nie przebywa w szpitalu w Chełmie. Postaram się to zweryfikować.

Po weryfikacji urząd przekazał nam jedynie, że pacjent rzeczywiście jest w podanym przedziale wiekowym i faktycznie pochodzi z powiatu chełmskiego.

– Testy na obecność koronawirusa wykonano w laboratorium Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie a pacjent przebywa na oddziale zakaźnym jednego ze szpitali w województwie lubelskim, ale nie jest to szpital w Chełmie – mówi rzecznik.

Nam udało się ustalić nieoficjalnie, że pacjent przebywa w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim. Od dłuższego czasu opiekuje się tam swoim dzieckiem. Zaraził się, przebywając na tamtejszym oddziale zakaźnym, więc nie ma obaw o to, że pojawiło się u nas kolejne lub odżyło poprzednie ognisko pandemii. (bf)