Zardzewiały arsenał

Pociski, granaty, zapalniki – prawdziwy arsenał broni wykopany został w janowskim lesie. 75 lat po wojnie wciąż możemy natknąć się na niebezpieczne „pamiątki” z tego okresu i nie wiadomo, jak długo jeszcze to potrwa. W ubiegłym tygodniu granat ręczny znaleziony został nawet w… ulu.

Jak podawaliśmy w ubiegłym wydaniu za chełmską policją, w piątek rano (13 listopada), w trakcie spaceru po lesie w Janowie jeden z okolicznych mieszkańców znalazł pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. Mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy, a na miejsce wysłany został patrol policji, który miał zabezpieczać teren wokół znaleziska do czasu przyjazdu saperów.

Okazuje się, że ujawniony w leśnej gęstwinie, około 300 m od drogi krajowej nr 12, pocisk kalibru 150 mm to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Kiedy saperzy z 19. Chełmskiego batalionu zmechanizowanego zaczęli sprawdzać teren wokół niewybuchu, który odsłoniła ziemia, ich oczom ukazał się prawdziwy arsenał broni. Wydobyli 2 pociski kaliber 120 mm, 5 pocisków kal. 76 mm, 11 pocisków kal. 40 mm, 20 granatów moździerzowych, 49 zapalników do pocisków oraz 720 pocisków kal. 20 mm.

– W tym miesiącu to jedno z większych znalezisk oraz największe, w którym uczestniczyli saperzy z 19. Chełmskiego batalionu zmechanizowanego – mówi starszy chorąży sztabowy Grzegorz Kloc, dowódca patrolu saperskiego. – Trudno oszacować, jak długo jeszcze będziemy natrafiać na pozostałości po II wojnie światowej. Trzeba pamiętać, że poza frontem, który przeszedł w określonym czasie, partyzanckie potyczki trwały przez cały okres wojny. Po części dzisiejsze znaleziska mogą też pochodzić np. z sabotażu osób, które pracowały w niemieckich fabrykach amunicji.

Tam, gdzie jest ingerencja w grunt – przy wszelkich inwestycjach drogowych czy budowlanych, pracach leśnych i na polu, a także przy zagospodarowywaniu nieużytków – jest większe prawdopodobieństwo ujawnienia amunicji z tamtych czasów. Jednak bywa i tak, że jest ona ukryta w dość niespotykanym miejscu, np. w starym budynku. Przykładowo, w czwartek 19 listopada, mieszkaniec powiatu zamojskiego postanowił rozbić stary i niestabilny ul pszczeli, a drewno wykorzystać na opał. W środku znalazł granat – opowiada dowódca patrolu.

Wydobyty z janowskiego lasu arsenał został w całości przewieziony na poligon i zneutralizowany. (pc, fot. 19 Chełmski Batalion Zmechanizowany)