Zarobki chełmian

Portfel statystycznego chełmianina rośnie z roku na rok. Wciąż jednak zarabia mniej niż średnia w kraju. Miesięcznie może liczyć na 3 372 zł brutto. „Na rękę” to tylko 2 416 zł. A i tak zdecydowana większość o takich zarobkach może tylko pomarzyć. Szczególnie ci, którzy pracują w prywatnych firmach. Pracownikom budżetówki i instytucji samorządowych, przynajmniej według statystyk, powodzi się o wiele lepiej. Komu szczególnie?

Z danych Urzędu Statystycznego w Lublinie wynika, że w Chełmie i powiecie chełmskim przeciętne miesięczne wynagrodzenie zwiększyło się w 2015 roku, w porównaniu do roku poprzedniego. W Chełmie wyniosło 3 372 zł brutto (po odliczeniu podatku zostaje 2 416 zł), a w powiecie chełmskim 3 252 zł brutto („na rękę” 2 333 zł).
To wciąż o kilkaset złotych mniej niż średnia krajowa.

Kto tyle zarabia,czyli tajemnica średniej

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie to średnia arytmetyczna. Nie oddaje rozkładu zarobków i bywa myląca, ponieważ jest zawyżana przez wysokie zarobki elity finansowej. Warto więc rozłożyć ją na części pierwsze. Sprawdziliśmy, jak wyglądają zarobki w poszczególnych rodzajach działalności.
Okazuje się, że zarówno w Chełmie, jak i w powiecie chełmskim, pod względem zarobków najlepiej wypadają osoby zatrudnione w branży szeroko określonej jako „rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo”. Ich przeciętne, miesięczne wynagrodzenie wynosi 7 352 zł brutto w Chełmie i 5 620 zł brutto w powiecie chełmskim. O ile jednak w mieście pracujących w tej branży jest niewiele (ok. 1,6 tys. osób), o tyle w powiecie to największa grupa pracujących (ponad 16 tys. osób). W Chełmie natomiast znaczną grupę pracowników stanowią zatrudnieni w handlu (blisko 4 tys. osób). Ich zarobki są jednak zdecydowanie mniejsze. Mogą liczyć średnio na 2 781,40 zł brutto.

Lepiej w budżetówce

Wyraźne różnice występują także pomiędzy zarobkami w sektorze prywatnym i publicznym. W takim zestawieniu w naszym regionie zdecydowanie lepiej wypadają pracownicy budżetówki oraz instytucji samorządowych. Ich miesięczna pensja to 3 738 zł brutto w Chełmie i 3 547 zł brutto w powiecie chełmskim.
Wśród cenionych pracodawców ze sfery budżetowej w naszym regionie jest chociażby Nadbużański Oddział Straży Granicznej. Tam służy i pracuje blisko ok. 3 tys. funkcjonariuszy i pracowników cywilnych. Na jakie zarobki mogą liczyć?
– Funkcjonariusz szeregowy, rozpoczynający służbę, zarabia 2 077 zł. Kapral z dwuletnim stażem – 2 859 zł. Chorąży pracujący dłużej niż dziesięć lat – 3 985 zł. Porucznicy czy kaprale z piętnastoletnim stażem służby – 4 854 zł. Z kolei wynagrodzenie pracownika korpusu służby cywilnej kształtuje się na poziomie 2 688 zł. Jest to oczywiście wynagrodzenie brutto – mówi Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy komendanta.
Podobnie zarabiają policjanci. Spośród 258 pełniących służbę w chełmskiej komendzie na najmniejsze wynagrodzenie mogą liczyć policjanci tuż po szkoleniu. Według policyjnych statystyk „na rękę” dostają 2 452 zł. Wraz z doświadczeniem i pokonywaniem kolejnych szczebli zawodowych zarobki rosną. Na stanowisku dzielnicowego i kontrolera ruchu drogowego miesięczna pensja wynosi średnio 3 162 zł. Więcej zarabiają „dochodzeniowcy” – 3 400 zł i specjaliści – 3 955 zł.
Kolejny wielki pracodawca to szpital. Tam zatrudnienie znalazło ok. 1150 osób. Najlepiej zarabiają lekarze – 9 490 zł brutto. Później są pielęgniarki z wynagrodzeniem 3 257 zł brutto i pozostały personel – 1 840 zł brutto.
Sporo mieszkańców Chełma znalazło też zatrudnienie w magistracie. Pracuje tam ponad trzysta osób, a ich średnie wynagrodzenie to 3 201 zł. Na zdecydowanie większe zarobki może liczyć kadra kierownicza – 5 637 zł. Z kolei pozostali pracownicy Urzędu Miasta zarabiają średnio 2 868 zł.
A jak kształtują się zarobki w miejskich spółkach? W Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej pracuje ponad 220 osób. Zarabiają średnio 3 772 zł brutto. – Z tym, że ta wartość nie do końca odzwierciedla faktyczne zarobki, bo wliczane są w nią także nagrody jubileuszowe czy odprawy emerytalne. Bez nich średnia wynosi 3 564 zł – informuje prezes MPEC Mirosław Iwiński.
Trochę mniej zarabiają pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Tych jest 292, a mogą liczyć średnio na 3 473 zł brutto. Bez wliczania zarobków kadry kierowniczej, czyli zarządu, dyrektorów i kierowników, jest to 3 324 zł brutto.
– Statystycznie zarobki wyglądają przyzwoicie. Ale nam, szeregowym pracownikom, do takich zarobków wiele brakuje – przyznaje pracownica jeden z miejskich spółek. Prosi, żeby nie podawać jej nazwiska. – Może i wynagrodzenie pozostawia trochę do życzenia, ale praca stała, pewna.

Sektor prywatny na najniższej krajowej

A co z pracownikami zatrudnionymi w sektorze prywatnym? Średnio zarabiają o prawie 1000 zł mniej od tych na posadzie państwowej. Ich miesięczne wynagrodzenie wyniosło w Chełmie w 2015 roku zaledwie 2 897 zł brutto, a w powiecie chełmskim 2 634 zł. Okazuje się jednak, że większość nawet o tej kwocie może tylko pomarzyć.
– Nie wiem, kto tyle zarabia. Ja mam pensję jak większość ludzi w Chełmie, czyli najniższą krajową – żali się sprzedawczyni ze sklepu z odzieżą w centrum miasta. Podobnie reagują pracownicy kilku innych sklepów w okolicy. – Raporty i statystyka sobie, a życie sobie – kwitują.
Marlena Gołębiowska