Zawalił się pod naporem śniegu

Pod naporem zalegającego na dachu śniegu zawalił się namiot handlowy. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Tymczasem inspektorzy nadzoru budowlanego ruszyli z kontrolami, aby nie doszło w mieście do tragedii.

Niż Brygida przyniósł nad Lubelszczyznę obfite opady śniegu. Pod jego ciężarem, w niedzielę (11 grudnia), zawalił się namiot handlowy na terenie składu materiałów budowlanych przy ul. Wojsławickiej. Szczęśliwie w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a właściciel zabezpieczył teren i usunął zagrożenie we własnym zakresie, bez wzywania strażaków.

– W związku z intensywnymi opadami w naszym regionie apelujemy i przypominamy właścicielom oraz zarządcom nieruchomości o konieczności odśnieżania i usuwania sopli lodowych z dachów – chełmscy strażacy przypominają, że zalegający na dachu śnieg może być przyczyną tragedii, dlatego trzeba go na bieżąco usuwać. Zresztą mówi o tym art. 61 pkt Prawa budowlanego. Dlatego, od minionego poniedziałku ruszyły codzienne kontrole nadzoru budowlanego.

– Inspektorzy są cały czas w terenie i sprawdzają, czy właściciele wypełniają swoje obowiązki – zaznacza Jacek Osmoła, inspektor nadzoru budowlanego w Chełmie.

W czasie takich kontroli inspektorzy przede wszystkim zwracają uwagę na to, czy śnieg na bieżąco jest usuwany z budynków i czy nie tworzą się na nich niebezpieczne nawisy i sople. W minionym tygodniu sprawdzili m.in. dach nad miejską halą sportową przy ul. Granicznej czy Chełmskiego Parku Wodnego, a także Szkoły Podstawowej nr 6, gdzie śnieg niebezpiecznie obciążył konstrukcję dachu centralnie nad salą gimnastyczną. W tym ostatnim przypadku wydano konkretne zalecenia i zaplanowano ponowny przegląd.

Właściciele i zarządcy obiektów muszą liczyć się z tym, że za nieusunięcie śniegu lub lodu z dachu grożą wysokie grzywny. (pc)