Zdalne ferie trwają

Lubelska akcja „Zima w mieście” z uwagi na status sanitarny w kraju jest realizowana zdalnie. Miasto oferuje sporo różnych atrakcji i zajęć edukacyjnych, mimo obiekcji co do ich wartości. Obowiązek zagospodarowania wolnego czasu przypadł placówkom kultury. Te jak umieją starają się przypodobać dzieciom i młodzieży szkolnej.

Do udziału w feriach zimowych realizowanych online od 4 stycznia zapraszają Warsztaty Kultury w Lublinie. Zajęcia edukacyjne trwają tu do 17 stycznia. Na Facebooku tej instytucji młodzież znajdzie ciekawe warsztaty i spotkania. W programie były już m.in. ćwiczenia w klimacie yoga. Obecne tematy to: dziecięce patenty na gotowanie posiłków, na wyprodukowanie domowych kosmetyków, nauka komputerowej animacji czy wykłady poświęcone stylistyce design szkoły Bauhaus. A, i jeszcze jak rozmawiać z psem… Część wydarzeń w formie wideo znajdziemy wpisując w wyszukiwarkę hasło: Ferie zimowe z Warsztatami Kultury. Tam okaże się, iż na niektóre zajęcia obowiązują zapisy.

Ciekawe zajęcia via Internet realizują także dzielnicowe domy kultury. I tak Czuby Południowe oraz Węglin zapraszają dzieci z klas I-VI do udziału w drugim turnusie ferii, 11.01-15.01. Te dni wypełnią warsztaty m.in. poświęcone potrawom świata, eksperymentom w kuchni, grom planszowym. Zajęcia odbywają się za pośrednictwem platformy ZOOM. Koszt udziału 1 dziecka 75 zł. Szczegóły dotyczące zapisów są dostępne na witrynach obu DDK.

Ferie w kinie i bibliotece

Akcja „Zima w mieście” obejmuje również kino Bajka. Z jego zasobów można zobaczyć aż 14 filmów online. Dostępne będą takie tytuły jak: „Najlepsza gwiazdka”, „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” czy „Mira”. Do 17 stycznia, za pośrednictwem platformy streamingowej Vimeo, chętni bezpłatnie otrzymają od Bajki kod dostępu do filmu i link do jego pobrania. Jak to działa? By wziąć udział w feriach on-line, należy przesłać „Zamówienie projekcji” na adres e-mail kinobajka@o2.pl. Powinno zawierać tytuł filmu, który chcemy obejrzeć z naszymi dziećmi oraz następujące oświadczenie: „Oświadczam, że jestem mieszkanką/mieszkańcem Lublina”. W ciągu 24 godzin od wysłania zamówienia nadawca otrzyma odpowiedź wraz z linkiem aktywacyjnym oraz instrukcją logowania do platformy Vimeo, niezbędnymi do obejrzenia filmu.

W ramach akcji sporo atrakcji szykuje Miejska Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego. W programach poszczególnych filii tej instytucji znajdują się m.in. warsztaty plastyczne, zajęcia inspirowane kulturą chińską, quizy filmowe i zagadki literackie, a nawet sztafeta literacka, w ramach której dzieci wspólnie… napiszą książkę. Szczegóły na stronie internetowej www.mbp.lublin.pl.

Ferie na Zamku, po królewsku

To z kolei program, który realizuje Muzeum Narodowe w Lublinie. Pierwszy tydzień ferii upłynął na zabawach tanecznych – wszak po Bożym Narodzeniu mamy długo wyczekiwany okres balów i maskarad, czyli czas karnawału. Wraz z Zespołem Tańca Dawnego Belriguardo dzieci nauczą się podstawowych kroków kilku tańców dworskich. Wykonają również maski karnawałowe by na domowej imprezie olśnić zaproszonych gości. Pamiętajmy, że najwyżej pięciu. – W drugim tygodniu ferii jest bardziej różnorodnie. Zaczęliśmy od zrobienia lalek i motanek, rozwiązujemy ciekawe zadania i zagadki przygotowane przez edukatorów, a także przenosimy się w czasie do wczesnego średniowiecza by poznać historię jakiegoś zabytku… A to wszystko filmowo i komiksowo! – zachęca Justyna Woźniak, promotorka Muzeum. Więcej informacji: https://www.mnwl.pl/Aktualnosci/Ferie_na_Zamku. Koordynatorem ferii jest tu Małgorzata Siedlaczek: m.siedlaczek@mnwl.pl.

Również Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu wraz z rezydencjami królów polskich organizuje wspólną inicjatywę dla młodych widzów na ich przerwę zimową – „Ferie po królewsku online”. Po raz pierwszy 7 rezydencji królewskich zaprasza dzieci i młodzież na wirtualne spotkania, wśród nich znajduje się także Zamek Lubelski. Codziennie do 17 stycznia na witrynach tych instytucji oraz ich profilach w social-mediach są ogłaszane propozycje dla dzieci. O każdej porze dnia uczestnicy akcji będą mieć okazję gościć w innej rezydencji. Poranek na Wawelu, popołudnie w Warszawie, a opowieść na dobranoc z Malborka – takie rzeczy są możliwe tylko online. Będą wirtualne spacery, muzyczne warsztaty, bajki i legendy dla najmłodszych. W godzinach przedpołudniowych rezydencje zaproszą m.in. do zwiedzania zabytkowych sal i poznawania kolekcji z udziałem Idy Nowakowskiej z cyklu „Muzeum oczami dziecka” i Piotra Rubika, który zaprosi na warsztaty wokalne z serii „Muzyczne spacery po Rezydencjach Królewskich. Będą też spotkania ze znanymi ‘youtuberami’ z branży krajoznawczej. Szczegółowe informacje: https://www.mnwl.pl/Aktualnosci/Ferie_po_Krolewsku.

Również Filharmonia Lubelska

…zaprasza dzieci na wyjątkowe muzyczne spotkania również w drugim tygodniu ferii.

– Muzycy i melomani tęsknią już za naszą salą koncertową, za jej atmosferą, niestety w dalszym ciągu nie możemy się spotkać w niej. Muzycy naszej orkiestry wystąpią w ramach popisów online dla całych rodzin. Na ten okres zaplanowaliśmy dla najmłodszych audycje i warsztaty, które poprowadzą artyści znani bywalcom filharmonii z zeszłorocznych spotkań – zapewnia Ewa Polska, szef Promocji i Organizacji Widowni. – Rozgośćmy się wygodnie przed ekranami i przygotujmy się na muzyczną podróż. Ona może sprawić, że poczujemy się nadal otoczeni świąteczną atmosferą.

Proponowane przez filharmonię spotkania można oglądać w domach za pośrednictwem kanału YouTube tej instytucji. Koncert polskich kolęd oraz innych świątecznych utworów bywa stale publikowany na tymże kanale od 7 stycznia. Od 11 stycznia jest dostępny materiał wideo z warsztatami, które prowadzą Justyna Wiąckiewicz i Anna Kabulska.

Przy tej okazji trudno oprzeć się szerszej refleksji. Są bowiem rodzice bardzo widoczni w Internecie, którzy głośno wyrażają poglądy: – Taki rodzaj wypoczynku nie ma sensu. Oferta ferii przed komputerem to fikcja i ściema, nawet gdyby propozycje były nie wiadomo jak zmyślne. – To i tak nie załatwia potrzeb dziecka, które musi się wykrzyczeć i wyszaleć, np. w zabawie i akcjach z rówieśnikami. Internetowe zajęcia nie rozładowują ich napięć… Cóż, fikcją nie jest potrzeba pracy animatorów kultury i nauczycieli w czasie pandemii. Ci robią co potrafią by te stany napięcia zażegnać. W efekcie ich obawa o swój los i ich pasja zawodowa łączy się z troską o młodych konsumentów kultury. Drogą online więc przenosi się to na podopiecznych placówek kultury. I za ten trud wypadałoby mieć dla nich raczej wdzięczność niż gorzkie słowa krytyki. Marek Rybołowicz