Zebry pomalują na biało-czerwono

Radny A. Osiński ma pomysł jak poprawić bezpieczeństwo pieszych na najbardziej niebezpiecznym odcinku Al. Andersa, od ronda gen. Berbeckiego do ul. Kleeberga

O „podjęcie działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa osób korzystających z przejść dla pieszych na Alei Andersa” apeluje Adam Osiński z klubu radnych Krzysztofa Żuka.


– Wiele tragicznych wydarzeń na Al. Andersa jest dostatecznym sygnałem do podjęcia skutecznych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo dla pieszych – przekonuje Adam Osiński, który skierował w tej sprawie interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka. Radny dodaje, że poprawy bezpieczeństwa na Andersa domagają się sami mieszkańcy.

Zdaniem byłego przewodniczącego zarządu dzielnicy Kalinowszczyzna szczególnie niebezpieczny jest odcinek Andersa od ronda generała Berbeckiego do przejścia na wysokości Biura Obsługi Mieszkańców przy ul. Kleeberga. – Wnioskuję o oznaczenie przejść w kolorze biało-czerwonym (dotychczasowe są mało widoczne). Na wspominanych przejściach dochodzi do wielu kolizji i wypadów śmiertelnych. W czasie kilku lat śmierć poniosło siedem osób, a wiele odniosło obrażenia – zauważył radny, który ma jeszcze więcej uwag. – Ponadto zachodzi potrzeba wyznaczenia lewoskrętu dla pojazdów skręcających na wjazd w osiedle Niepodległości. Na wysokości Kleeberga 12 A bardzo często dochodzi do stłuczek – wylicza Adam Osiński. Prezydent jeszcze nie odniósł się do jego interpelacji.

Jak czytamy w sprawozdaniu Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie w 2019 roku na terenie miasta doszło do 154 wypadków drogowych, w których zginęło 8, a obrażenia odniosło 167 osób. W tym samym okresie do policji zgłoszono 5252 kolizje drogowe.

Do największej liczby wypadków doszło na ulicy Władysława Kunickiego (7, rannych zostało 8 osób). Najwięcej, bo 2 osoby, zginęły właśnie na alei generała Władysława Andersa, gdzie w sumie doszło do 5 wypadków. Ludzie ginęli też na alei Kraśnickiej, Drodze Męczenników Majdanka, ul. Franczaka, ul. Łęczyńskiej, ul. Nadbystrzyckiej i ul. Wyścigowej. Na każdej z tych arterii zginęła 1 osoba.

Grzegorz Rekiel