Zginął w płomieniach

Najprawdopodobniej 67-letni mężczyzna jest ofiarą pożaru, do którego doszło w piątek
w nocy w Holeszowie. Jego zwęglone zwłoki strażacy znaleźli w zgliszczach drewnianego domu. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia włodawska prokuratura, która zleciła sekcję zwłok mężczyzny. Przyczyną pożaru była najprawdopodobniej niesprawna instalacja grzewcza.

Do zdarzenia doszło w piątek (13 stycznia) w Holeszowie (gmina Hanna). – Zgłoszenie o pożarze drewnianego budynku mieszkalnego otrzymaliśmy o godz. 1.07 – mówi Waldemar Makarewicz z PSP we Włodawie. – W akcji uczestniczyło 6 jednostek straży. Niestety, po ugaszeniu płomieni w zgliszczach znaleźliśmy na wpół spalone zwłoki mężczyzny – dodaje rzecznik. – Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów i strażaków, prawdopodobną przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego – dodaje Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Ofiarą jest najprawdopodobniej 67-letni mężczyzna samotnie mieszkający w tym domu. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, którego decyzją ciało mężczyzny zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Dokładne przyczyny i okoliczności pożaru będą teraz szczegółowo wyjaśniane – dodaje Tadyniewicz.
To już drugi tragiczny pożar w tej miejscowości w przeciągu kilku tygodni. Na początku grudnia w niemal identycznych okolicznościach w płomieniach zginął także samotnie mieszkający 50-latek. (bm)