Zgwałcona na placu zabaw

Bulwersująca sprawa z powiatu chełmskiego. Prokuratura z uwagi na jej charakter nie mówi absolutnie nic poza tym, że podejrzany o gwałt na małoletniej został zatrzymany, przesłuchany i wypuszczony po wpłaceniu 17 tysięcy złotych.

– Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nic więcej nie mogę powiedzieć z uwagi na dobro pokrzywdzonej oraz charakter sprawy – ucina prokurator Zenon Bolesta, szef Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że do napaści na 14-latkę z powiatu chełmskiego miało dojść na placu zabaw w wiosce pod Chełmem. W miejscu, gdzie w dzień beztrosko biegają dzieci, a wieczorami grupują się nastolatki. Podobno właśnie wśród młodych mieszkańców okolicy to miejsce znane jest jako intymna kryjówka do spotkań pierwszych, nastoletnich miłości. To tam miało dojść do gwałtu na dziewczynie. Nie wiadomo jednak czy udała się na plac zabaw z własnej woli z 25-letnim kuzynem swojej koleżanki, czy od początku byli tylko we dwoje czy pierwotnie w grupie.

Sprawa wyszła na jaw wieczorem następnego dnia (w poniedziałek, 29 czerwca). 14-latka po kilkunastu godzinach duszenia w sobie tego traumatycznego przeżycia, miała zwierzyć się matce, a ta natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. Dziewczyna została przebadana, a policjanci zatrzymali 25-latka.

Nie wiadomo również czy młody mężczyzna przyznał się do zgwałcenia małoletniej ani jakiej treści złożył zeznania. Prokuratura potwierdza jedynie, że nie trafił do aresztu, a po wpłaceniu 17 tys. zł tytułem poręczenia majątkowego został zwolniony do domu. Ma też zakaz zbliżania się i kontaktowania z ofiarą. Śledztwo w tej sprawie trwa. (pc)