Żłobek to luksus?

Żeby wrócić do pracy po urodzeniu dziecka, trzeba znaleźć dla niego opiekę. Ale jak przy dzisiejszej inflacji i rosnących kosztach życia pozwolić sobie na płacenie 1200 zł miesięcznie za żłobek w Chełmie? – pyta nas Agata z Chełma. – Tam, gdzie jest taniej, miejsc już nie ma.

Rekrutacja do chełmskich żłobków zakończyła się wprawdzie w maju, ale nadal rodzice szukają miejsca dla swoich pociech. Młode mamy, które starają się znaleźć pracę albo powrócić po przerwie na swój etat, mówią, że jest z tym ogromny problem. – Miejsc w żłobkach brakuje, a jeśli już są, to nie stać mnie za nie zapłacić – mówiła nam pani Agata. Mama szukała informacji na temat żłobków w Chełmie. – Wszędzie było zajęte, a jedyne miejsce, jakie udało mi się znaleźć, kosztowało aż 1200 zł miesięcznie. To tylko czesne, bo do niego dochodzą koszty wyżywienia – żaliła się.

W zespole żłobków miejskich miejsc nie ma. – Przyjęliśmy setkę dzieci i zakończyliśmy rekrutację, ale mamy listę rezerwową – mówili nam pracownicy. – Niestety i ta lista cały czas rośnie, bo zainteresowanie jest spore i ludzie cały czas dzwonią.

W publicznym żłobku miesięczna opłata to 421,40 zł. Do tego dochodzi 7 zł tzw. dziennej stawki żywieniowej. Trochę taniej jest w niepublicznym żłobku Arka. Tam czesne to 400 zł, ale nieznacznie więcej wynosi stawka żywieniowa. Trzeba też zapłacić 150 zł wpisowego. Ale i w Arce wolnych miejsc już nie ma. – Przyjęliśmy 35 dzieci, również mamy listę rezerwową i także widzimy, że zainteresowanie jest spore – mówią pracownicy.

Wolnych miejsc brakuje w Niepublicznym Żłobku Integracyjnym Jacuś w Chełmie. Placówka przyjęła 81 dzieci. A dzięki unijnym funduszom właściciel Jacusia otworzył dodatkowy żłobek – Karolinkę. Tutaj było 50 miejsc, ale też jest komplet. – Mamy długie listy rezerwowe – przyznaje Joanna Karpiuk. Nic dziwnego. Opłaty w Jacusiu to 550 zł miesięcznie wraz z wyżywieniem. A w Karolince rodzice nie płacili nic.

Jedyne miejsca, jakie udało nam się namierzyć, są jeszcze w żłobku Misie Tulisie. – Koszt to 1200 zł miesięcznie plus wyżywienie, tj. 14 zł dziennie, ale staramy się o obniżenie czesnego – przyznaje Monika Orłowska, zastępca dyrektora.

Żłobek ma na razie 24 miejsca, ale kierownictwo placówki już zapowiada, że planuje zwiększyć ich liczbę. bf