Zmarł tuż po urodzeniu. Był błąd lekarski?

Prawdopodobnie śledczy z chełmskiego ośrodka Prokuratury Okręgowej w Lublinie przejmą sprawę śmierci noworodka. Na razie jednak czynności wykonuje Prokuratura Rejonowa w Chełmie – to tu złoży zeznania matka zmarłego w szpitalu chłopczyka.

Kobieta była w 27. tygodniu ciąży. Przebywała pod opieką lubelskiego lekarza i w Lublinie zamierzała urodzić synka. Wszystko miało być w porządku, aż nagle, w sobotę (25 marca), stało się coś niepokojącego. Karetka miała przewieźć pacjentkę do Lublina, ale musiała zawrócić do chełmskiego szpitala, bo rozpoczęła się akcja porodowa.
Dziecko urodziło się żywe. Oddech był wyczuwalny, ale po chwili zaczął słabnąć. Lekarze próbowali go przywrócić – rozpoczęli akcję reanimacyjną. Mimo to chłopczyk zmarł.
Wstępne wyniki sekcji zwłok, która odbyła się w ubiegłym tygodniu, nie wykazały przyczyny śmierci noworodka. Postępowanie jest prowadzone w kierunku błędu medycznego ze skutkiem śmiertelnym. (pc)