Zmarł z wychłodzenia

Potwierdziły się przypuszczenia śledczych. 67-latek z Dominiczyna (gm. Stary Brus), którego zwłoki znaleziono na polu pod koniec listopada, zamarzł. – Sekcja zwłok mężczyzny wykazała, że przyczyną jego śmierci było skrajne wychłodzenie – mówi Andrzej Matysiewicz, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. Sprawa wkrótce zostanie umorzona.

Ciało 67-letniego mężczyzny znalazł jeden z jego sąsiadów. Zwłoki leżały na polu, ok. 700 metrów od domu denata. Śledczy już na początku wykluczyli, by do śmierci tego człowieka przyczyniły się osoby trzecie. Na jego ciele nie było widocznych obrażeń. Ponad wszelką wątpliwość ustalono, że 67-latek wyszedł z domu wieczorem poprzedniego dnia i udał się do swojego znajomego, gdzie panowie spożywali alkohol. Po zakończeniu biesiady mężczyzna chciał wrócić do domu. Niestety swojego celu nie osiągnął. – Sekcja zwłok potwierdziła, że bezpośrednią przyczyną śmierci 67-latka było wychłodzenie organizmu. W związku z tym śledztwo w tej sprawie zostanie umorzone – wyjaśnia Andrzej Matysiewicz, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. (bm)