Zmarli pod śniegiem

Pracownicy MPGK chyba faktycznie wychodzą z założenia, że ludzie odwiedzają groby tylko 1 listopada. Odkąd śnieg spadł, na teren cmentarza w ogóle nie da się wejść, wszystko jest zasypane, nie widać nawet tabliczek z sektorami – skarży się czytelnik „Nowego Tygodnia”.

– Nie ukrywamy, że ostatnie tygodnie śnieżnej zimy dają nam się we znaki, a teren cmentarza, podobnie jak zasypane ulice i chodniki, wymaga codziennego oczyszczania. Specyfika przestrzeni i zabudowy grobowej niestety często utrudnia dotarcie do wszystkich miejsc, a wysoka warstwa białego puchu ułożona w boczną pryzmę niejednokrotnie może stwarzać uciążliwości przy przemieszczaniu się wąskimi alejkami – odpowiada na zarzuty chełmianina Katarzyna Langiewicz z biura obsługi miejskiej spółki. Zapewnia jednak, że drogi i alejki cmentarza komunalnego przy ulicy Mościckiego są systematycznie odśnieżane.

Odwiedzający groby swoich bliskich muszą jednak pamiętać o tym, że MPGK – w ramach utrzymania porządku w granicach nekropolii – nie odśnieża mogił, a jedynie dojście do nich. – Grobów jest bardzo dużo, więc bliscy opiekujący się mogiłą muszą zrobić to na własną rękę.

Incydentalnie może się zdarzyć, ze śnieg podczas odśnieżania głównych alejek, został zsunięty na blisko usytuowany grób, ale wówczas pracownicy na bieżąco odgarniają go z mogiły. Niestety, zauważamy też takie przypadki, że odwiedzający, zgarniając śnieg z nagrobka, spychają go na sąsiedni grób – dodaje Langiewicz. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here