Zmęczony i zziębnięty, ale żywy

O dużym szczęściu może mówić amator grzybów, który w ubiegłym tygodniu w poszukiwaniu borowików i gąsek zabłądził w Lasach Sobiborskich. Zziębniętego i wycieńczonego mężczyznę odnaleźli strażnicy leśni z Nadleśnictwa Sobibór.

W środę (6 listopada) Straż Leśna z Nadleśnictwa Sobibór otrzymała informację o zagubionym grzybiarzu. Wiadomość przekazał strażnikom dyżurny włodawskiej komendy policji. Szybka i sprawna reakcja leśników sprawiła, że poszukiwany mężczyzna został odnaleziony i nie trzeba było organizować poszukiwań na szeroką skalę. Zabłąkany grzybiarz został odwieziony pod swój samochód. Wprawdzie był bardzo zmęczony i przemarznięty, ale zdołał o własnych siłach pojechać do domu. W takich wypadkach Straż Leśna jest powiadamiana jako pierwsza.

Nic w tym dziwnego, bo jej funkcjonariusze znają dokładnie każdą dróżkę i ścieżkę w Lasach Sobiborskich, dysponują też odpowiednim sprzętem, więc zawsze biorą udział w tego typu akcjach. A wybierając się do lasu, trzeba pamiętać o kilku elementarnych zasadach. Nie oddalajmy się od osób, z którymi zbieramy grzyby, pozostańmy z nimi w kontakcie wzrokowym przez cały czas. Koniecznie zabierzmy ze sobą naładowany telefon komórkowy oraz latarkę.

Zwracajmy uwagę na charakterystyczne punkty, dzięki którym będziemy mogli wrócić do auta czy roweru. Nie przeceniajmy też swoich możliwości motorycznych – często długi spacer po trudnym terenie jest poza naszymi możliwościami. Warto też zainstalować w telefonie aplikacje pomagające odnaleźć swoje położenie, chociażby mBLD, czyli bank danych o lasach, w której znajdziemy aktualne mapy polskich lasów. (bm)