Zomar w kłopocie

Wywodząca się z Chełma spółka Zomar wpadła w tarapaty finansowe. W monitorze sądowym i gospodarczym ukazało się ogłoszenie o postępowaniu układowym firmy.

Spółka Zomar powstała na początku lat 90. XX w. w Chełmie. Przez wiele lat zajmowała się importem i sprzedażą energii z Ukrainy i eksportem węgla do tamtejszych elektrowni. Jej główny założyciel i wieloletni prezes Stanisław Adamiak w 2004 roku został konsulem honorowym Ukrainy w Chełmie, m.in. za zasługi dla rozwoju gospodarczego i budowanie współpracy polsko-ukraińskiej. Od kilku lat prezesem spółki jest syn S. Adamiaka – Sebastian.
Po latach funkcjonowania w Chełmie Zomar przeniósł się do Lublina. Firma jest właścicielem znanego lubelskiego hotelu Europa. W Lublinie przejęła i za miliony złotych z powodzeniem reaktywowała spółkę Agram, która zajmuje się produkcją mrożonek. W tej chwili ma dwa zakłady – w Lublinie i Motyczu. Powiązana z Zomarem i Agramem jest chełmska spółka Grankrusz zajmująca się produkcją i dystrybucją kruszyw drogowych i budowlanych pochodzących z Ukrainy. Firma handluje także węglem, biomasą i drewnem.
W ślad za lakoniczną informacją o kłopotach firmy zaczęto się zastanawiać, na ile poważne problemy ma Zomar i co stanie się z firmami, z którymi spółka jest kapitałowo powiązana m.in. w Chełmie.

– Jesteśmy w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego i tyle obecnie mogę powiedzieć – mówi Sebastian Adamiak, prezes Zomar S.A. – Mogę zapewnić, że nie ma to wpływu na działalność pozostałych spółek. Każda z nich funkcjonuje niezależnie.
Zomar od dłuższego czasu nie handluje już prądem z Ukrainą. Kupuje i sprzedaje energię na giełdzie i – jak mówi nieoficjalnie – to jedna z transakcji mogła podciąć nogi spółce. Postępowanie układowe, które właśnie trwa, nie jest jednak jednoznacznie z upadkiem czy likwidacją firmy. Chodzi o dogadanie się z ewentualnymi wierzycielami, by firma mogła nadal funkcjonować i spłacać zobowiązania. (bf)