Zorza wróciła, chętnych niewielu

W Chełmie kultura budzi się z lockdownu bez nadmiernego optymizmu. Pracownicy ChDK czekają na kinomaniaków, ale tłumów przed salą kinową jak na razie nie ma. Większym wzięciem cieszy się darmowe kino plenerowe.

Długa lista wytycznych dla instytucji kultury w okresie pandemii obejmuje m.in. możliwość udostępnienia widzom jedynie połowy miejsc na sali (w CKF „Zorza” seans mogą oglądać 93 osoby, w sali widowiskowej CHDK – 252), a także konieczność zachowania 2-metrowego odstępu oraz zakładania maseczek podczas wizyty w kinie czy teatrze. Obowiązuje też bezwzględny zakaz spożywania posiłków i napojów. To z pewnością odstrasza część widzów. Tłumów zarówno w sobotę (6 czerwca), kiedy to zaplanowano pierwszy po długiej przerwie seans w chełmskim kinie, jak i w późniejszych dniach – nie było.

Od 6 do 13 czerwca z zaplanowanych 42 seansów odbyło się 28, a uczestniczyło w nich zaledwie 119 osób. Dla porównania w ostatnim pełnym tygodniu przed zamknięciem kina (od 28 lutego do 5 marca) w 39 seansach wzięły udział 2432 osoby.

– Jesteśmy w pełni przygotowani na spełnienie wszystkich wymogów, łącznie z mierzeniem temperatury widzom. Kino jest zdezynfekowane, przed wejściem udostępnione zostały środki do dezynfekcji rąk, zaś przy kasach widzowie proszeni są o pozostawienie numeru telefonu. Zaczynamy ostrożnie, ale i pełni nadziei. Z dnia na dzień przychodzi coraz więcej osób. Jednocześnie też nadal mamy swoją wirtualną salę na portalu mojeekino.pl – mówi Piotr Stelmaszczuk z CKF „Zorza”.

Od 21 maja do 7 czerwca „Zorza” sprzedała przez platformę internetową 55 biletów. Szału nie ma, ale pracownicy kultury liczą, że powoli sytuacja wróci do normy. Tym bardziej, że liczba sprzedanych biletów bezpośrednio przekłada się na dochód placówki.

Po kilkumiesięcznej przerwie chełmianie powoli, ale jednak otwierają się ponownie na kulturę, co widać na przykładzie kina plenerowego w Amfiteatrze Kumowa Dolina. Na darmowe sobotnie seanse przychodzi coraz więcej osób (w pierwszym uczestniczyło około 40, kolejnym – blisko dwa razy więcej). – Jeśli pogoda będzie nam sprzyjała, z pewnością frekwencja będzie jeszcze większa – dodaje Stelmaszczuk. (pc)