Zrezygnował ze stołka

Marek Neckier z Chełma niespodziewanie zrezygnował z kierowania Lubelskimi Dworcami, spółką podległą marszałkowi województwa lubelskiego. – Kończę kolejny kierunek studiów, w związku z tym otwierają się nowe możliwości – mówi były już prezes i niedoszły wójt gminy Kamień.

Pochodzący z Chełma Marek Neckier to nauczyciel matematyki i były dyrektor Szkoły Podstawowej w Kamieniu. Wielokrotnie pisaliśmy o toczącej się między nim a byłym wójtem tej gminy, Romanem Kandziorą, sporem sądowym. Ta „wojna” sprowokowała go do startu w wyborach na wójta gminy i związania się z PiS, dzięki któremu po nieudanym starcie zyskał bardzo intratne stanowisko prezesa spółki akcyjnej Lubelskie Dworce w Lublinie. Po roku kierowanie podległą marszałkowi firmą niespodziewanie zrezygnował z funkcji. Dlaczego?

– Cele zarządcze, jakie postawił przede mną właściciel, zostały zrealizowane – mówi M. Neckier. – Zysk spółki za 2019 rok jest dwukrotnie wyższy niż w roku poprzednim. Wykonaliśmy w trakcie roku sporo remontów, m.in. wymianę okien w poczekalni dworca w Lublinie i poprawiliśmy estetykę otoczenia dworca.

Neckier mówi, że zrezygnował z powodu innych planów. – W tym roku kończę drugi kierunek studiów, prawo, i otwierają się przede mną nowe możliwości – mówi, ale nie chce zdradzić, co planuje robić.

Wkrótce w szkole w Kamieniu odbędzie się konkurs na stanowisko dyrektora. Neckier nie wyklucza startu, ale mówi, że to raczej alternatywa dla innych planów. – Konkurs odbędzie się za jakieś dwa trzy miesiące z perspektywą pracy dopiero od września – mówi. (bf)