Zuchwały napad na sklep

Sceny jak z kryminalnego filmu rozegrały się w jednym ze sklepów w gminie Mełgiew. Do środka wtargnął bandzior w kominiarce i przedmiotem przypominającym broń sterroryzował ekspedientkę. Zabrał z kasy znaczną sumę pieniędzy i odjechał samochodem, w którym czekała na niego partnerka. Oboje są już w rękach policji.

W ubiegły czwartek 6 września policjanci ze świdnickiej drogówki, patrolując miasto, zauważyli samochód, który mógł być użyty podczas napadu na sklep spożywczy. Funkcjonariusze zatrzymali auto do kontroli. W środku znajdował się 35-letni mężczyzna oraz 28-letnia kobieta, którzy odpowiadali rysopisowi sprawców napadu, do którego doszło na początku września na terenie powiatu świdnickiego.

Zamaskowany bandyta wtargnął do jednego ze sklepów spożywczych w Mełgwi. Przedmiotem przypominającym broń sterroryzował ekspedientkę i zażądał pieniędzy. Zabrał znaczną sumę i wsiadł do samochodu, w którym czekała na niego kobieta. Jaką kwotę skradziono, policja nie ujawnia.

– Para została zatrzymana i doprowadzona do świdnickiej komendy – mówi asp. Elwira Domaradzka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Okazało się, że 35-latek i 28-latka na stałe mieszkają w Austrii. Do Polski przyjechali przed dwoma tygodniami. Zatrzymali się w wynajętym domku nad jeziorem. Podczas przeszukania domku policjanci odnaleźli pistolet na naboje CO2 i kominiarki, których sprawca użył podczas napadu, a także rewolwer hukowy, amunicję, pieniądze, tablice rejestracyjne oraz nieznaczne ilości narkotyków. W ubiegłą sobotę zatrzymani mieli zostać doprowadzeni do prokuratury. Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności. (w)