Zwiał, bo nie chciał do więzienia

Wyprzedzał sznur aut i doprowadził do zderzenia z BMW. Zanim ktokolwiek się zorientował, winny wypadku wyskoczył z samochodu i pieszo uciekł z miejsca zdarzenia. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania nic nie dały. Dzień później sprawca sam zgłosił się na policję. W powiecie garwolińskim.

Do zdarzenia doszło w niedzielę (29 lipca) około godziny 21 w Korolówce (gm. Włodawa). – Kierujący VW Golfem, podczas niebezpiecznie wykonanego manewru wyprzedzania kilku pojazdów, doprowadził do zderzenia z prawidłowo poruszającym się BMW – informuje Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – 23-letnia pasażerka tego auta doznała obrażeń i została przewieziona do włodawskiego szpitala. Uszkodzeniu uległ także inny pojazd, w którego uderzyły elementy rozbitych aut. Zaraz po zdarzeniu kierujący Volkswagenem porzucił samochód i uciekł z miejsca zdarzenia.

Policjanci wraz z funkcjonariuszami innych służb rozpoczęli poszukiwania. Do działań wykorzystano także psa tropiącego. Następnego dnia mężczyzna sam zgłosił się na policję w powiecie garwolińskim. Został zatrzymany, usłyszał już zarzuty spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Odpowie też za kierowanie pojazdem bez uprawnień. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 4,5 roku pozbawienia wolności. 42-latek wyjaśnił policjantom, że uciekł z miejsca zdarzenia, bo nie ma uprawnień do kierowania i bał się, że trafi do więzienia – dodaje Szymańska. (bm)