Zwiastowanie Pańskie

25 marca Kościół obchodzi uroczystość Zwiastowania Pańskiego, na pamiątkę wydarzenia opisanego w ewangeliach – zstąpienie archanioła Gabriela, który zapowiedział Najświętszej Maryi Pannie, że będzie Matką Mesjasza.


W Kościele prawosławnym jest to jedno z dwunastu najważniejszych świąt. Zwiastowanie Bogurodzicy zostało tam wprowadzone już w V wieku. W Kościele katolickim przyjęło się od panowania papieża św. Grzegorza, na przełomie VI i VII wieku. Dotyczy ono zdarzenia, od którego praktycznie rozpoczęła się nowa era ludzkości, dokładnie opisanego w Ewangelii św. Łukasza (Łk, 1 26 – 31, 35, 38), kiedy to archanioł Gabriel zwiastował Maryi, że zstąpi na Nią Duch Święty i porodzi syna, którego nazwie imieniem Jezus, a będzie to Syn Boży.

Od Zwiastowania, 25 marca do 25 grudnia – Bożego Narodzenia mija równo dziewięć miesięcy, tyle ile trwa ciąża. Jezus jest Synem Bożym od zawsze i nie było takiego momentu, by nie był drugą osobą Trójcy Świętej. Jednak Człowiekiem stał się dopiero, gdy Maryja powiedziała „tak”. Uroczystość ta jest od wieków przypominana w pierwszej tajemnicy różańcowej.

Błogosławiona między niewiastami

W swoich początkach wydarzenie to miało wysoką rangę, gdyż było uważane za święto Pańskie. Akcentowano nie tylko moment zwiastowania, co wcielenie Chrystusa Pana, czyli pierwszy akt Jego przyjścia na Ziemię i rozpoczęcie dzieła naszego zbawienia. Z czasem lud nadał mu charakter maryjny, pierwszą osobą czyniąc Maryję jako „Błogosławioną między niewiastami”, wybraną w planach Boga na Matkę Zbawiciela narodu ludzkiego.

Już w IV wieku, w Nazarecie powstała świątynia pw. Zwiastowania. Wybudował ją Józef z Tyberiady – Żyd, który przeszedł na chrześcijaństwo. Kościół pobudowano w miejscu, gdzie według podania miał stać domek św. Rodziny. Budowla przetrwała do XI wieku, kiedy krzyżowcy zbudowali większą świątynię, która z kolei przetrwała aż do 1955 roku, kiedy to, franciszkanie wystawili nowy, bardziej okazały kościół, który istnieje do dzisiaj W jego pobliżu znajduje się synagoga zbudowana na miejscu tej, w której Chrystus często przebywał i nauczał. W Nazarecie jest też studnia Maryi. Na tym miejscu stał kiedyś kościół poświęcony św. Gabrielowi, którego imię oznacza „Bóg jest moją siłą”

Pozdrowienie Anielskie

Moment zwiastowania upamiętniają dwie modlitwy: „Pozdrowienie Anielskie” i „Anioł Pański”. Pierwsza z nich składa się z pozdrowienia archanioła i radosnego okrzyku św. Elżbiety oraz z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela „łaski pełna” Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi.

Do XVI wieku odmawiano tylko słowa anioła i św. Elżbiety. Papież św. Pius V oficjalnie wprowadził resztę słów, które są odmawiane do dnia dzisiejszego, a przez wieki odmawiały ją miliony wiernych i święci. Do rozpowszechnienia „Pozdrowienia Anielskiego” przyczyniło się „Nabożeństwo do trzech Zdrowaś”.

Propagowało je wielu świętych, jak np. w XVIII wieku św. Leonard z Porto Maurizio i św. Alfons Liguori, a w XIX wieku Jan Bosko. Jedni rozpowszechniali to nabożeństwo dla uproszenia sobie trzech cnót: wiary, nadziei i miłości; inni dla zachowania potrójnej czystości– niewinności, czystości i celibatu. Jeszcze inni dla uproszenia sobie łaski dobrej śmierci i zbawienia duszy. W XII wieku „Pozdrowienie Anielskie” zostało wprowadzone do liturgii w formie antyfony do mszy św. w IV Niedzielę Adwentu. Najbardziej jednak do rozpowszechnienia „Zdrowaś Maryjo” przyczyniła się praktyka odmawiania różańca świętego.

Anioł Pański

Historia drugiej modlitwy związanej ze zwiastowaniem sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. „Anioł Pański” odmawiany w południe przypomina scenę zwiastowania i to co się w niej dokonało. Mimo upływu wieków ta prosta modlitwa, zaczerpnięta z Pisma Świętego, zachowała do tej pory swoją siłę, radość i blask. Codziennie o 12– tej odmawia ją papież. Przed wybuchem pandemii koronawirusa spotykający się przy tej okazji z wiernymi, gromadzącymi się tłumnie na placu św. Piotra, którym po modlitwie udzielał błogosławieństwa.

Malowidła w katakumbach

Scena zwiastowania, to jeden z ulubionych tematów malarstwa religijnego. Najdawniejszy zachowany wizerunek Zwiastowania Maryi pochodzi z II wieku i zachował się w katakumbach św. Pryscylli. Maryja siedzi na krześle, przed Nią stoi anioł w postaci młodzieńca, w tunice i paliuszu, bez skrzydeł, który gestem ręki wyraża rozmowę. Podobne malowidło znajduje się w katakumbach św. Piotra i Marcelina. Od IV wieku Gabriel malowany jest ze skrzydłami. Ma on zwykle w ręce laskę podróżną lub lilię, symbol czystości. Często nad Maryją unosi się Duch Święty w postaci gołębicy, a Matka Boża trzyma w dłoni gałązkę oliwną.

Tradycja ludowa

W tradycji ludowej wierzono, że od święta Zwiastowania za sprawą Maryi, ziemia otwiera się na przyjęcie ziarna, a także, że Matka Boża, której anioł zwiastował macierzyństwo, ogrzewa ziemię i dzięki temu topnieją lody, ziemia pokrywa się zielenią i kwiatami, Z radością wypatrywano pierwszych bocianów na niebie, bo jeśli nie przyleciały na św. Józefa – 19 marca, to na pewno: „Na zwiastowanie, bocian na gnieździe stanie”. Bociany uchodziły za symbole szczęścia, dostatku i powodzenia, dlatego gospodarze naprawiali stare gniazda bocianie.

Na przylot tych ptaków pieczono też z ciasta tzw. „pieczone łapki” i wkładano do gniazd. Niektórzy wciągali na dachy stare drewniane koła, które miały przyciągać te niezwykłe, opiekuńcze wobec siebie ptaki do budowania gniazd. Zgodnie z innym przysłowiem: „Na Maryi Zwiastowanie, jaskółka ze snu powstanie” wierzono, że obecność jaskółczych gniazd w zagrodzie wróży pomyślność, dlatego tradycja ludowa zakazywała ich niszczenia. Tego dnia obserwowano też pogodę, gdyż: „Jakie Zwiastowanie, takie Zmartwychwstanie”. A gdy zdarzyła się burza, zapowiadał się urodzajny rok.

Elżbieta Kasprzycka