Zwłoki na stercie ubrań

Trwa śledztwo w sprawie śmierci 70-letniego mieszkańca Żalina. Według wstępnych ustaleń zapaliła się sterta ubrań leżakujących przy grzejniku elektrycznym, ale dokładną przyczynę pożaru określi specjalnie powołany do sprawy biegły.

Chełmscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chełmie ustalają okoliczności tragicznego w skutkach pożaru domu w Żalinie (gmina Ruda-Huta).
– Zgłoszenie przyszło w czwartek rano (15 marca, kwadrans przed godziną 7). Drewniany dom parterowy z pokrytym eternitem dachem w połowie był już objęty pożarem. Na miejsce pojechało łącznie siedem zastępów straży, w tym trzydziestu dwóch ratowników, grupa operacyjna pod dowództwem komendanta straży, a także pogotowie, policja, rzeczoznawca i pogotowie energetyczne. Po podaniu prądu wody na zewnątrz budynku strażacy w aparatach ochrony dróg oddechowych weszli do środka – relacjonuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
Języki ognia najgorzej szalały w kuchni. Tam też, na starcie ubrań i starych szmat (a raczej tego, co z nich zostało), leżały w znacznym już stopniu spalone zwłoki mężczyzny.
– Najprawdopodobniej był to mieszkający tam samotnie 70-letni mężczyzna. Decyzją obecnego na miejscu prokuratora ciało zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Jako przypuszczalną przyczynę pożaru dowódca jednostki podał zapalenie się składowanej przy samym grzejniku elektrycznym sterty ubrań, ale – jak informuje Lech Wieczerza, Prokurator Rejonowy w Chełmie – dokładną i jednoznaczną przyczynę określi dopiero powołany do sprawy biegły. Śledczy czekają na jego opinię. (pc)