Zwyrodnialec strzelał do psa

Ktoś bestialsko chciał zabić zwierzę, celując do niego z wiatrówki. Śrut utkwił w głowie młodziutkiego psa. Gdyby trafił kilka milimetrów dalej, zabiłby lub trwale okaleczył.

Na początku kwietnia członkowie Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt dostali zgłoszenie o biegającym luzem po Pawłowie (gmina Rejowiec Fabryczny) psie z okrągłą dziurą w głowie, jakby po postrzale. We wskazanym im miejscu znaleźli zwiniętego w kłębek młodego kundelka. W trybie natychmiastowym zwierzak trafił do lubelskiej lecznicy, gdzie zrobiono mu zdjęcie rentgenowskie. Prześwietlenie potwierdziło, że w czaszce psa tuż obok oka tkwi śrut od wiatrówki. Ktoś urządził sobie żywą tarczę z bezbronnego zwierzęcia! Aż strach pomyśleć do czego jeszcze jest zdolna taka osoba.

– Przepytaliśmy ludzi z okolicy, ale nie udało się ustalić, skąd wziął się pies. Dlatego nie zgłaszaliśmy też sprawy policji, bo na starcie umorzyliby ją wobec braku dowodów – mówią „animalsi”.

Enzo, bo tak dostał na imię, był mocno niedożywiony, zapchlony, zarobaczony i cierpiał z powodu boleści brzucha. Najprawdopodobniej mieszkańcy poruszeni błąkającym się po Pawłowie psem z raną postrzałową w głowie dokarmiali go czym popadnie. Na szczęście jednak obyło się bez dodatkowej operacji, bo zwierzę – choć jego wiek oszacowano na mniej więcej 1 rok – i tak wiele wycierpiało. O mało włos, a Enzo straciłby oko lub nawet życie. Żeby wyciągnąć śrut z jego czaszki, lekarze musieli też mocno ingerować. Rana najpewniej będzie się długo goić, ale rokowania są optymistyczne. Niebawem, gdy hospitalizacja dobiegnie końca, ten wciąż ufny w stosunku do ludzi pies zostanie zaszczepiony i oddany do adopcji.

Potrzebna pomoc

Wolontariusze ChSOZ, choć nie mieli ani jednego wolnego miejsca w domu tymczasowym, a za umieszczone w hotelach psy płacą miesięcznie po kilka tysięcy złotych, nie zawahali się ani chwili. Pojechali i zabrali ranne stworzenie, które ktoś o mało nie zabił. Teraz czas na mobilizację innych, którym los zależnych od nas istot nie jest obojętny. Za leczenie i utrzymanie Enza działające charytatywnie stowarzyszenie musi zapłacić, dlatego zwraca się z prośbą o wsparcie do wszystkich chełmian.

Pomóc można przez stronę internetową: www.ratujemyzwierzaki.pl/enzo-csoz lub wpłacając datek na konto organizacji: Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt, ul. Hrubieszowska 66, 22-100 Chełm, Bank PKO BP 57 1020 1563 0000 5902 0099 5126, z tytułem przelewu: „Enzo”. Wesprzeć wolontariuszy w ich działaniach można oczywiście w każdej chwili, kierując wpłaty z tytułem „Sekcja Chełm”. – Będziemy bardzo wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą, wpłatę, bo to dzięki Państwu możemy pomagać naszym braciom mniejszym – podkreślają wolontariusze. (pc, fot. ChSOZ)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here