Awantura o objazdy

Mieszkańcom ul. Piotra Skargi puściły nerwy, gdy ze względu na roboty drogowe kazano im zabrać samochody z parkingu. Zagrozili, że zablokują ulicę, jeśli nie zostanie zmieniona organizacja ruchu.

 

– Dziś rano przyjechała pod nasz blok policja oraz straż miejska i kazano mieszkańcom zabierać samochody z parkingu – mówi Łukasz Daniec, mieszkaniec ul. Piotra Skargi. – Chodzi o pięćdziesiąt aut, które – jak nam oznajmiono – mają być usunięte z parkingu z dnia na dzień, bo inaczej ich właściciele zostaną ukarani mandatami. Wszystko po to, aby zrobić miejsce na przystanek autobusowy, który trzeba przesunąć ze względu na roboty drogowe przy 11 Listopada. Jak można żądać od ludzi, aby szybko zabierali auta i oczekiwać od nich, że przez miesiąc będą krążyć po całym osiedlu w poszukiwaniu kawałka parkingu? Według przepisów powinni nas o takiej zmianie organizacji ruchu wcześniej poinformować. Poza tym, gdzie mamy zostawić samochody, skoro u nas i tak brakuje parkingów? Ponoć jeden z urzędników wymyślił taką organizację ruchu i teraz musimy się temu podporządkować.
Niezadowoleni mieszkańcy Piotra Skargi postawili sprawę na ostrzu noża. Zapowiedzieli, że nie usuną swoich samochodów, a jeśli będzie trzeba, zablokują drogę i nie pozwolą przejeżdżać autobusom. Mieszkańcy wdali się w dyskusję ze strażnikami miejskimi. Wkrótce na miejsce wezwano Józefa Kendzierawskiego, dyrektora Wydziału Infrastruktury Komunalnej UM Chełm, który załagodził sytuację.
– Poszliśmy mieszkańcom Piotra Skargi na rękę – mówi dyrektor Kendzierawski. – Będą mogli parkować tak, jak przed zmianą organizacji ruchu. Zatokę autobusową tymczasowo przeniesiemy w miejsce postoju taksówek. Tak czy inaczej, prosimy mieszkańców o wyrozumiałość. Trwa przebudowa ulicy 11 Listopada. Utrudnienia muszą być i kierowcy muszą się z nimi liczyć. Jeśli mieszkańcy chcą mieć dobre drogi, muszą być gotowi na pewne uciążliwości związane z remontami. (mo)

Komentarze