Chcą remontu Granicznej!

– Pamiętają o nas przed wyborami, a później mają gdzieś – mówi o lokalnych samorządowcach mieszkaniec ul. Granicznej w Krasnymstawie. – Ile już razy słyszeliśmy obietnice, że w końcu wybudują nam porządną drogę? Tymczasem w temacie nic od lat się nie zmienia. Mamy dość! – denerwuje się.

Na początku ubiegłego tygodnia dostaliśmy list od jednego z mieszkańców ul. Granicznej w Krasnymstawie. – Nawierzchnię na ul. Granicznej i częściowo ul. Sienkiewicza położono w 1979 r. w ramach tzw. czynu społecznego. Do prac włączyli się wszyscy mieszkańcy ulicy – czytamy. – Dzisiaj jezdnia to wyboista droga z kałużami po opadach i roztopach. Jej końcówka została wyasfaltowana przy okazji budowy osiedla Orląt Lwowskich.
Czytelnik podkreśla, że ul. Graniczna należy do starostwa w Krasnymstawie i mimo wielu petycji, by przekazać ją miastu, sytuacja się nie zmieniła. – Dwa lata temu zakładano sieć światłowodową dla internatu. Którędy ma iść linia, władze nie konsultowały z mieszkańcami. Sieć poprowadzono na poboczu, gdzie przebiega sieć wodociągowa, gazowa, telefoniczna i elektryczna. Po pracach wykonawca nie przywrócił stanu poprzedniego. W niektórych miejscach powstały nierówności, zachwaszczenie, zdewastowano niektóre podjazdy na posesje – pisze mieszkaniec ul. Granicznej. Podkreśla, że ruch w tej części miasta jest bardzo duży, przejeżdżają tędy tiry, pogotowie ratunkowe oraz samochody osobowe z osiedla Orląt Lwowskich. – Czy to nie wstyd dla władz, że ta ulica tak wygląda? A radni? Obiecują interwencję w czasie kampanii wyborczej, a później? Czy choć raz spotykają się z wyborcami w czasie kadencji? – zastanawia się. – Ile lat jeszcze będziemy czekać by ul. Graniczna zaczęła wyglądać, jak przystało na XXI wiek? – podsumowuje. (kg)

Komentarze