Mieszkańcy Okuninki grożą blokadami

Jeżeli ceny za wodę i odprowadzane ścieki dla mieszkańców Okuninki nie zostaną radykalnie obniżone, turystów może w tym sezonie czekać niemiła niespodzianka. Zebrano już podpisy w sprawie ewentualnego zablokowania dróg dojazdowych do Jeziora Białego.

 

O horrendalnych cenach za wodę i odprowadzane ścieki dla mieszkańców Okuninki pisaliśmy już niejednokrotnie – po podliczeniu wszystkich kosztów oscylują one w granicach 24 zł za metr sześcienny, podczas gdy w innych miejscowościach gminy Włodawa są o ponad połowę tańsze. Takiego stanu rzeczy mieszkańcy Okuninki mają dość, zwłaszcza że wszystkie ich zabiegi w sprawie obniżenia cen spełzły na niczym. Wystarczy przypomnieć choćby, złożony w ostatnim czasie, obywatelski projekt uchwały wyborców sołectwa Okuninka do przewodniczącego Rady Gminy Włodawa. W projekcie uchwały mieszkańcy domagali się wprowadzenia dopłat za odprowadzane ścieki z gospodarstw domowych, na wzór dopłat z jakich korzystają od niedawna mieszkańcy Orchówka, Sobiboru i Sobiboru Stacji. Jednak jak się okazało Rada Gminy może podjąć uchwałę o dopłacie do taryf za dostawę wody dla mieszkańców i odbiór od nich ścieków komunalnych tylko w sytuacji kiedy uchwałą zatwierdza te taryfy. Natomiast Spółka Wodno-Ściekowa „Jezioro Białe-Glinki”, która obsługuje mieszkańców Okuninki, działa w oparciu o ustawę „Prawo Wodne” i ceny usług dostawy wody i odbioru ścieków uchwala Walne Zgromadzenie Delegatów w oparciu o kalkulację wyliczoną przez Zarząd Spółki. Obywatelski projekt uchwały wyborców sołectwa Okuninka trafił więc, póki co, do kosza.
W ubiegłym tygodniu pojawiła się jednak iskierka nadziei na rozwiązanie problemu. Gmina Włodawa wypowiedziała bowiem umowy zawarte ze Spółką Wodno-Ściekową „Jezioro Białe-Glinki” na eksploatację sieci wodnej i kanalizacyjnej będącej własnością samorządu. Decyzję taką zapowiadał na sesji Rady Gminy Włodawa wójt Tadeusz Sawicki.
Budowana przez lata sieć wodno-kanalizacyjna była finansowana przez oba podmioty z tym, że dla mieszkańców Okuninki sieć budowała gmina, a dla właścicieli działek rekreacyjnych i związanych z działalnością gospodarczą – Spółka. Natomiast eksploatacją całej sieci zarządzała Spółka na podstawie zawartych niemal dwadzieścia lat temu porozumień. Ceny za świadczone usługi dla mieszkańców były w pierwszych latach eksploatacji zatwierdzane uchwałą Rady Gminy. Jednak na skutek zmian prawnych takie uprawnienie Rady na dzień dzisiejszy dotyczyć może jedynie przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych działających w oparciu o ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odbiorze ścieków. Natomiast, jak już wspomnieliśmy, Spółka Wodno-Ściekowa „Jezioro Białe-Glinki” działa w oparciu o ustawę „Prawo wodne”, które to prawo kwestię odpłatności za świadczone usługi pozostawia w gestii samych członków spółki. Przez kolejne lata członkowie podczas zebrań delegatów ustalali ceny usług na poziomie poniżej kosztów, a różnica była rekompensowana ze składek członkowskich lub z funduszu zapasowego. Gdy zapadła decyzja o zrównoważeniu kosztów z przychodami, ceny ostro poszybowały w górę. Stąd też mieszkańcy, którzy przez okrągły rok korzystają z usług Spółki, zgłosili stanowcze weto, grożąc obecnie blokadą dróg dojazdowych do Jeziora Białego w sezonie letnim.
– Nasze planowane, czy też zapowiadane działania, mają zmusić decydentów do poszukiwania rozwiązań na obniżenie cen – mówi sołtys Okuninki Mirosława Zalewska. – Jeśli oni nie znajdą rozwiązań, to my im możemy pokazać, bo takie widzimy.
Czy wypowiedzenie przez gminę porozumień ze Spółką jest jednym z tych rozwiązań? Odpowiedź będzie możliwa pewnie dopiero za kilka miesięcy, gdy sieć do eksploatacji przejmie Gminny Zakład Komunalny. Wcześniej obie firmy muszą uzgodnić wzajemne świadczenie usług, w tym ceny zakupu wody i usługi przesyłu ścieków przez spółkę dla GZK i cenę usługi dostawy wody i odbioru ścieków świadczonych przez GZK dla członków spółki podłączonych do sieci gminnej. Dopiero wówczas taryfę na odbiór ścieków i dostawę wody zatwierdzać będzie uchwałą Rada Gminy i będzie mogła stosować ewentualne dopłaty do taryf. Czy do tego czasu mieszkańcy Okuninki wstrzymają się z blokadami? Jak wynika z naszych informacji jest to bardzo wątpliwe. Na drogach dojazdowych do Jeziora Białego może być więc w tym sezonie turystycznym bardzo gorąco. I to raczej nie za sprawą zapowiadanych na lato upałów. (a)

Komentarze