Partia Deniszczuka

W ciągu ostatniego roku do powiatowych struktur PSL w Chełmie zapisało się ponad 250 nowych członków. To chyba ewenement w skali kraju, że struktury partii, która niedawno straciła władzę, rosną w takim tempie. A może to zasługa prezesa, który – czym sam się chwali – nie przepuści żadnej okazji, by spotykać się z mieszkańcami, np. aby wręczyć kwiaty z okazji Dnia Kobiet? A i zatrudnić swoich nie omieszka.

 

Dotychczas to raczej do partii zdobywających władzę w kraju pchali się nowi członkowie. Większość z nich czyniła to, licząc na pracę w instytucjach, urzędach i spółkach podlegających skarbowi państwa. A w Chełmie niespodzianka. Chociaż PSL władzę w kraju straciło, to od roku rośnie liczba członków chełmskich struktur partii. I to w nienotowanym do tej pory tempie. Mówi się, że do powiatowego PSL – odkąd prezes Piotr Deniszczuk jest też starostą – zapisało się już prawie 300 nowych członków. Niektórzy twierdzą, że to właśnie nowa władza w powiecie (poprzednią kadencję powiatem rządziło G9) przyciąga chętnych do wstąpienia do partii. Też liczą na pracę i – jak wielokrotnie pisaliśmy – etatów dla członków PSL w powiecie przybywa.
– Powody są różne, ale zanim zostałem starostą, uczestniczyłem w imprezach lokalnych, uroczystościach z okazji np. Dnia Kobiet, nawiązaliśmy kontakt z kołami gospodyń wiejskich, które zawsze wspieramy, a tego do tej pory nie było – mówi P. Deniszczuk. – Ludzie widzą, że gdy nas zapraszają, to nie odmawiamy, a gdy proszą o pomoc, to staramy się pomóc. Utożsamiają się z nami nie tylko politycznie, ale i towarzysko, co pokazuje frekwencja np. podczas ostatniego Balu Chłopskiego, w którym uczestniczyło prawie pięćset osób. Powstają też nowe koła gminne, np. w Rejowcu. A istniejące koła przestały być hermetyczne i otworzyły się na nowe osoby.
Ziemskie struktury PSL liczyły jeszcze przed rokiem około 750 członków. – Rzeczywiście przybyło nam od tego czasu ponad 250 osób – przyznaje prezes.
Oficjalne przyjęcie nowych członków z wręczeniem legitymacji i uściskiem prezesa ma się podobno odbyć w czasie święta ludowego.
– W imprezie uczestniczą zazwyczaj przedstawiciele władz wojewódzkich partii, to przy okazji będzie swoisty pokaz siły Deniszczuka – mówią członkowie PSL.
Już od pewnego czasu mówi się, że Deniszczuk „zdusił” wewnętrzną opozycję w PSL. A przeciwnicy zarzucali mu, że buduje armię oddanych mu urzędników. Wygląda jednak na to, że starosta-prezes myśli bardziej perspektywicznie. Chyba już nawet o kolejnych wyborach samorządowych. (bf)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZmiany w prokuraturach
Następny artykułStanęło mu serce