Wcisną im myjnię i jeszcze pawilon?

Mieszkańcy ul. Domeyki nie chcą uciążliwej stacji pod oknami

W centrum rozbudowywanego przez ostatnie lata osiedla, przy ulicy Domeyki w Lublinie, ma powstać samochodowa myjnia samoobsługowa. Wydane zostało już nawet pozwolenie na budowę. Inwestycja budzi jednak spore kontrowersje, zwłaszcza wśród mieszkańców pobliskich wspólnot mieszkaniowych. Są zdziwieni, że nikt nie powiedział im o uciążliwej instalacji pod oknami ich mieszkań.


Myjnia ma stanąć na jednej z nieużytkowanych, zielonych działek przy ulicy Domeyki 8.
– Na wniosek właściciela (osoba fizyczna) w listopadzie ubiegłego roku zatwierdzono projekt budowlany i udzielono pozwolenia na budowę trzystanowiskowej myjni samochodowej – informuje Joanna Bobowska z biura prasowego ratusza.
Do tego dochodzi całe zaplecze, instalacja wodociągowa, sanitarna, gazowa z ogrzewaniem podłogowym, instalacja elektryczna, uziemiająca, separator, studzienki rewizyjne i pompownia oraz kanalizacja deszczowa. Zatwierdzony przez ratusz projekt obejmuje budowę dróg dojazdowych, placu manewrowego i czterech miejsc postojowych. Teren, na którym ma powstać myjnia, nie jest objęty zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Przy blokach

Problem w tym, że myjnia ma stanąć w centrum osiedla. Członkowie lokalnych wspólnot mieszkaniowych dowiedzieli się o planowanej inwestycji przypadkiem, kiedy firma projektowa w imieniu właścicieli dwóch tutejszych działek wystąpiła o wyrażenie zgody na wejście na teren wspólnoty w celu wykonania przyłącza energetycznego pod inwestycję.
– Myjnia będzie miała znaczący wpływ na życie mieszkańców i środowisko. Niezrozumiałe jest to, że nie wymaga się od inwestora uzyskania opinii środowiskowej dla tego rodzaju działalności oraz konsultacji z radą dzielnicy Wrotków czy konsultacji społecznych. Faktem jest, że działka, na której ma powstać myjnia, nie sąsiaduję ze wspólnotami, ale jest to specyficzna działalność, generująca hałas i ścieki – mówi Jolanta Stec, prezes spółki KSJ, zarządcy i administratora lokalnych wspólnot mieszkaniowych.
– Mówimy o całodobowym zakładzie w centrum osiedla mieszkaniowego. Do tego dochodzi lokalizacja pod słupami wysokiego napięcia – mówi jedna z mieszkanek wspólnoty przy Olechnowicza 2 i 4. – Myjnia stanie praktycznie naprzeciwko budynków, w odległości kilkunastu metrów – dodaje mieszkaniec z Domeyki 8.

Wcisną nie tylko myjnię?

Nie tylko ta inwestycja budzi kontrowersje. Najbliżej planowanej myjni znajduje się blok przy Domeyki 8. Na działce położonej jeszcze bliżej bloku prawdopodobnie powstanie budynek handlowo-usługowy. – Nie poinformowano nas o wydaniu warunków zabudowy. W tym względzie będziemy się odwoływali – dodaje Jolanta Stec.
Mieszkańców wspiera radny Leszek Daniewski (PO). – Lokalizacja pod słupami wysokiego napięcia budzi wątpliwości. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona – uważa radny. O zasadność tej inwestycji i możliwość wycofania się z niej dopytuje kolejny z radnych, Piotr Popiel (PiS). – „Czy istnieje możliwość zaskarżenia pozwolenia na budowę, odwołania się, wznowienia postępowania?”. Radnego nie przekonuje dotychczasowa praktyka samorządu w takich sprawach.
W ratuszu przekonują natomiast, że w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę nie było stron postępowania. Kwestię pobliskiej działki, gdzie już wydano tzw. warunki zabudowy (dokument umożliwiający później uzyskanie pozwolenia na budowę), tak wyjaśnia rzecznik Bobowska: – Zgodnie z obowiązującymi przepisami w postępowaniu w sprawie warunków zabudowy stroną są (i byli) właściciele, współwłaściciele i użytkownicy wieczyści działek sąsiednich.
BARTŁOMIEJ CHUDY

Komentarze