Zwarcie na komisji

Choć nie chciała o ChDK mówić, to wywołana do tablicy radna Małgorzata Sokół skrytykowała działania dyrektor placówki. Zarzuciła jej, że ChDK zmienił się w agencję impresaryjną i brakuje w nim stałych form pracy. Małgorzata Paździor-Król jest innego zdania i przekonuje, że w jednostce powstały m.in. szkoła baletowa, musicalowa, Akademia Małego Artysty czy teatr, których wcześniej nie było.

Radna Małgorzata Sokół w latach 2003-2007 pełniła funkcję dyrektora Chełmskiego Domu Kultury. Podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji oświaty, kultury i sportu radni podsumowali działalność jednostek kultury za 2015 rok. Swoje zdanie na ten temat wypowiedziała też radna Małgorzata Sokół. – Gratuluję wielu pomysłów Chełmskiej Bibliotece Publicznej, odbieram sygnały, że ludzie lubią do niej chodzić – mówiła. – Dużo robicie – zwróciła się do dyrektora placówki Roberta Chełmickiego – za tak nieduże pieniądze.
Radna ciepłe słowa skierowała też do Muzeum. Wiceprezydent Stanisław Mościcki zaczepił Sokół, by również wypowiedziała się na temat funkcjonowania trzeciej w mieście jednostki kultury – ChDK. – Nie chciałam o tym mówić, bo tam pracowałam i znam tę placówkę bardzo dobrze – podkreślała M. Sokół. – Zostałam jednak wywołana do tablicy. ChDK zmienia swój charakter, z placówki kultury stał się agencją impresaryjną. Brakuje mi w nim stałych form pracy.

Ostatnie zdanie wyprowadziło z równowagi Małgorzatę Paździor-Król, dyrektor Chełmskiego Domu Kultury. – Nie zgodzę się z tym. Jest to krzywdząca nas ocena – mówiła. – Rozszerzyliśmy formy pracy, powstały szkoła baletowa, musicalowa, których nie było. Działa Akademia Małego Artysty dla dzieci w wieku 4-6 lat. Chodzi o to, by rodzice mogli przekonać się, do czego ich dzieci mają predyspozycje. Funkcjonuje też Teatr Hesperydy. Są też inne grupy. Nie działamy jak agencja impresaryjna. Po prostu wyszliśmy naprzeciw mieszkańcom. Na koncerty, spektakle mamy pełną salę, mimo że ceny biletów nie są niskie. Ludziom to się podoba.
– Nie chciałam polemizować, kiedyś były rozwinięte grupy plastyczne, teraz instruktor jest tylko na pół etatu. Prężnie działał też Takt. Pamiętam lepsze czasy ChDK – wtrąciła Małgorzata Sokół.
Polemikę eksdyrektor z obecną dyrektor placówki przerwała przewodnicząca komisji Ewa Suchań, która stwierdziła, że wszystkie miejskie jednostki kultury wykonują kawał dobrej roboty. (ptr)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułCo z tym 500 plus?
Następny artykułStrategia bez strategii