30 lat rządził spółdzielnią, teraz ma kolosalne kłopoty

Ponad 811 tysięcy złotych miała stracić Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa w wyniku działań Jana G., jej byłego prezesa i Wojciecha L., zastępcy prezesa ds. eksploatacyjnych. Obaj właśnie usłyszeli prokuratorskie zarzuty.


Chodzi o sprawy, które miały miejsce między lipcem 2013 a sierpniem 2014 roku. 73-letni Jan G. był wówczas prezesem Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a 68-letni Wojciech L. wiceprezesem i tę funkcję pełni nadal. Zdaniem prokuratury „działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu, będąc zobowiązanymi do zajmowania się sprawami majątkowymi i działalnością wymienionej spółdzielni, nadużyli udzielonych im uprawnień”.

W jaki sposób? – „Wpłynęli na czynności podejmowane przez członków Rady Nadzorczej LSM i doprowadzili do podjęcia uchwał, a następnie na podstawie tychże uchwał nabyli od spółdzielni lokale użytkowe za zaniżone kwoty, czym wyrządzili spółdzielni znaczną szkodę majątkową w łącznej wysokości ponad 811 tysięcy złotych brutto – informuje Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Chodzi o lokale mieszczące się w biurowcu przy ulicy Krasińskiego.

Podejrzani usłyszeli również zarzuty dotyczące złożenia nieprawdziwych zeznań w toku postępowań toczących się w Lubelskim Urzędzie Skarbowym i Prokuraturze Okręgowej w Lublinie, w których wskazali, że podstawę podjęcia przez Radę Nadzorczą LSM jednej z uchwał stanowił dokument datowany na lipiec 2013 r., a faktycznie został sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego w marcu 2017 r., przy czym czynu dopuścili się z obawy przed grożącą im odpowiedzialnością karną – wyjaśnia A. Kępka. Za wspomniane przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Za wcześniejsze kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Wobec Jana G. i Wojciecha L. prokuratura zastosowała tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze. Obaj wpłacili poręczenia majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych. Dodatkowo Wojciech L. został zawieszony w czynnościach związanych z pełnieniem stanowiska zastępcy prezesa LSM. Jan G. i Wojciech L. nie przyznali się do winy. Złożyli wyjaśnienia, ale prokuratura nie ujawnia ich treści, powołując się na dobro śledztwa.

Jan G. był prezesem LSM przez ponad 30 lat. Na emeryturę przeszedł 2 lata temu. W ostatnich latach swojej prezesury był krytykowany przez okolicznych mieszkańców m.in. za kontrowersyjną inwestycję na osiedlu im. Henryka Sienkiewicza, czyli budowę domu seniora. W przeszłości był też miejskim radnym SLD.

Grzegorz Rekiel