39 zł za od odpady od osoby

– Panie burmistrzu, jak żyć?! – zdają się pytać mieszkańcy Włodawy, którzy na święta otrzymali „prezent” w postaci informacji, że od 1 stycznia będą płacić 39 zł miesięcznie za osobę za odpady niesegregowane. W przypadku 5-osobowej rodziny to prawie 200 zł. – To niemal tyle, co mój czynsz w bloku – mówi pan Krzysztof z Chełmskiej. Choć podwyżka jest drastyczna, ludzie mogą co najwyżej pokląć pod nosem i… płacić, bo skazani są na usługi monopolisty i jego nie do końca jasną politykę cenową.

Nowe stawki za odpady to efekt uchwały z 25 września Zgromadzenia Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie, której przewodniczącym jest Wiesław Muszyński – burmistrz tego miasta. Zgodnie z tą uchwałą mieszkańcy płacą za segregowane śmieci 13 zł od osoby miesięcznie, zaś za niesegregowane aż 39 zł. Do tej pory płacono 10 zł za segregowane i 18 zł za niesegregowane.

W uzasadnieniu do tej uchwały podano, że ze względu na lawinowo rosnące koszty „unieszkodliwiania, w firmach zewnętrznych, odpadów pochodzących ze wstępnego przetworzenia w naszej instalacji” koniecznym jest podniesienie opłaty o ok. 30%. O ile jednak wzrost za odpady segregowane wynosi tyle (z 10 na 13 zł), o tyle za śmieci niesegregowane wzrost jest przeszło 100% (z 18 na 39 zł). Najbardziej zbulwersowani są mieszkańcy bloków.

Tam bowiem o segregację odpadów jest bardzo trudno, a w wielu przypadkowo wprost jest to niemożliwe. – W moim bloku jest chyba 60 mieszkań – mówi pan Józef z ul. Jana Pawła II – i choć ja sam segreguję śmieci od dawna, to jednak w jaki sposób zmusić wszystkich, aby robili to samo?! A wystarczy, że ktoś wrzuca fusy do odpadów suchych i już wszyscy zapłacimy za niesegregowane po 39 zł. Szok!

Inni zwracają uwagę na fakt, że o tym czy są to odpady segregowane czy nie, decyduje wyłącznie odbiorca czyli ten, któremu zależy na tym, by płacić jak najwięcej. Z kolei MZC uzasadnia tak drastyczną podwyżkę danymi za 2019 r. – Podkreślić należy, że prawidłowa segregacja odpadów wpływa na zmniejszenie ilości odpadów zmieszanych (niesegregowanych), co przekłada się na zmniejszenie ponoszonych kosztów.

W 2019 r. za odbieranie i zagospodarowanie 1 Mg (tona) odpadów zmieszanych MZC zs. we Włodawie ponosi koszt w wysokości ok. 515,00 zł, natomiast za 1 Mg odpadów selektywnie zebranych ok. 340,00 zł. Większa ilość odpadów zmieszanych ma bezpośredni wpływ na koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi – czytamy w oficjalnej informacji na stronie. Uważni czytelnicy zwrócili jednak uwagę, że za niesegregowane odpady firma ponosi jedynie 1,5 razy wyższy koszt niż za segregowane. Natomiast mieszkańców obciąża różnicą trzykrotną (z 13 na 39 zł).

Najdobitniej ujmują to ci, których w mieszkaniu jest czworo czy nawet pięcioro, bo w takim przypadku comiesięcznie płacić muszą tylko za śmieci prawie 200 zł. – Doliczyć do tego podwyżkę prądu, czynszu i cen w sklepie i już żadne 500 plus tego nie wyrówna – mówi pani Marzena z ul. Sierpińskiego.

A jak jest gdzie indziej? W gminie Urszulin, która przed wielu laty wystąpiła z MZC, od 1 stycznia płaci się za segregowane 13 zł (choć za piątego, szóstego itd. mieszkańca stawki są niższe), natomiast za niesegregowane tylko 26 zł. W gminie Włodawa, która też pożegnała się z MZC przed kilkoma laty, jest to odpowiednio 11 zł i 33 zł za niesegregowane. Co prawda, niektórzy komentują, że do tak niskich kwot dokładają gminy, ale wszak mieszkańców tych gmin mało to interesuje.

– A podobno MZC powstał po to, aby było dla mieszkańców taniej. Jak jednak widać, w tych gminach, które wystąpiły ze związku, jest taniej. A przecież przywieźć odpady z Urszulina jest chyba kosztowniej niż z przysłowiowej ulicy Chełmskiej we Włodawie – komentują włodawianie.

Będzie jeszcze drożej?

Według najnowszych informacji to prawdopodobnie nie będzie jedyna podwyżka za odpady w 2020 r. Zgromadzenie Ogólne MZC, które obradowało w poniedziałek, 30 grudnia zasygnalizowało, że kolejne podwyżki są nieuniknione. Od lipca mieszkańcy będą musieli sortować śmieci nie do dwóch – jak obecnie – lecz do pięciu pojemników. To wymusi m.in. koszt kupna dodatkowych pojemników. A za to musi zapłacić podatnik. Dlatego też mówi się, że za segregowane odpady płacić będzie się w gminach MZC nawet i 22 zł, zaś za niesegregowane nawet tego trzykrotność. (pk)