A psik!

Tylko do dwóch przychodni – przy ul. Wołyńskiej i Połanieckiej w Chełmie – swoje kroki w styczniu skierowało prawie 12 tysięcy pacjentów. Mieszkańców dopadły przeziębienia, zaplenia gardła, krtani i oskrzeli, anginy, ale też zdecydowanie poważniejsza grypa.

Oblężenie lekarzy rodzinnych: telefony w rejestracjach się urywają, a pod gabinetami tłok. To wynik szalejących infekcji wirusowych, w tym także grypy. Lekarze i epidemiolodzy uspokajają, że to jeszcze nie epidemia. Faktycznie jednak a sanepid odnotowuje rekordową w tym sezonie liczbę zachorowań na grypę.
– O ile w grudniu odnotowaliśmy pojedyncze przypadki, o tyle od początku roku do 22 stycznia było ich już 145 – informują pracownicy chełmskiego sanepidu.
Grypa przenosi się z osoby na osobę drogą kropelkową podczas kichania, kaszlu lub w wyniku bezpośredniego kontaktu ze świeżą wydzieliną z dróg oddechowych zakażonych osób. Medycy zwracają uwagę, by nie lekceważyć i nie mylić popularnych objawów.
– Wiele osób nie umie odróżnić przeziębienia od zakażenia groźnym dla organizmu wirusem grypy. Najczęstsze objawy to: bardzo wysoka gorączka, dreszcze, bóle mięśni, ból głowy, uczucie rozbicia, suchy kaszel, ból gardła i katar o niedużym nasileniu. Pacjenci próbują się leczyć domowymi sposobami bądź lekami dostępnymi w aptekach bez recepty. Bardzo często jest to bezskuteczne i choroba nie ustępuje – mówią lekarze. – Wtedy z łóżka po prostu nie sposób się ruszyć, boli wszystko, gorączkę ciężko zbić. A nawet jak to minie – pojawia się wielkie osłabienie. I to jest moment kluczowy. Właśnie wtedy trzeba dalej pozostać w domu, nie forsować się i nie narażać na inne zarazki, bo wtedy mogą pojawić się powikłania groźniejsze niż sama grypa. Chorobę trzeba do końca wyleżeć w domu. Szczególnie uważać powinny osoby, które chorują przewlekle, dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby starsze. Znajdują się oni w grupach ryzyka, gdzie szansa na wystąpienie powikłań jest znacznie wyższa niż u innych.
Jak się ustrzec grypy? Unikać dużych skupisk ludzi i często myć ręce. Epidemiolodzy przypominają, że najlepszą metodą ochronną jest jednak szczepienie ochronne. Niestety, w Polsce, w porównaniu z innymi krajami ich popularność jest niewielka. W tym sezonie w chełmskich przychodniach zaszczepiło się zaledwie 286 osób.
Szczepienie sezonowe jest jednorazowe, a działanie leku chroni organizm przez cały rok. Aby zaszczepić się przeciwko grypie, należy udać się przychodni. Można także samemu kupić szczepionkę w aptece i udać się z nią do lekarza. W obu przypadkach koszt szczepienia to około 30 – 40 złotych. (mg)