Absolutorium skażone skargą

Nie miał najmniejszych problemów z uzyskaniem absolutorium wójt gminy Wola Uhruska. Świętowanie zakłóciła jedynie konieczność rozpatrzenia przez radę skargi na jego działalność, złożonej przez przeciwników powstania prosektorium w Bytyniu.

Najważniejszymi punktami piątkowego (17 lipca) posiedzenia było udzielenie absolutorium wójtowi Janowi Łukasikowi oraz debata nad raportem o stanie gminy. Z pierwszym nie było najmniejszego problemu – większość głosowała „za”, jedynie Tadeusz Pawłowski wstrzymał się. On też przedstawił własny subiektywny raport. – Często myślimy o sobie jako o biednej gminie, tymczasem przyjezdni wcale nas tak nie postrzegają – mówił. – Nie ma biedy ani ubóstwa, z czego trzeba się cieszyć.

Niestety, gmina się wyludnia, buduje się mało nowych domów, a wiele innych niszczeje i straszy swoim wyglądem. Niestety, mamy wysoką skalę alkoholizmu i niedostatek imprez o charakterze kulturalnym. Większość mieszkańców pozytywnie ocenia system śmieciowy, bardzo cieszy wysoka aktywność Kół Gospodyń Wiejskich przede wszystkim z Siedliszcza, Uhruska i Piask.

Świetnie wygląda też współpraca na linii gmina – PZW. Dzięki temu w Bytyniu nad zalewem powstała nowoczesna stanica, która jest ogólnodostępna. Bardzo dobrze działa też Przedsiębiorstwo Usługowo-Wytwórcze oraz jednostki OSP – zakończył wiceprzewodniczacy.

Pod koniec obrad zajęto się skargą na działalność wójta. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska otrzymał pismo od 12 mieszkańców Bytynia, którzy sprzeciwiają się powstaniu w ich sąsiedztwie prosektorium, ale przez wzgląd na to, że WIOŚ nie jest stroną w tej sprawie, odesłał skargę na wójta do… wójta. – To kuriozalna sytuacja i muszę przyznać, że nie widzę dobrego jej rozwiązania – mówił T. Pawłowski. Skargę odrzucono. (bm)