Afery na całą Polskę nie będzie

Blokada obwodnicy Okuninki w szczycie sezonu wakacyjnego z pewnością odbiłaby się szerokim echem w całym kraju. Taki właśnie plan mieli mieszkańcy tej letniskowej miejscowości. W ten sposób chcieli zaprotestować przeciwko jednym z najwyższych w Polsce cen za wodę i ścieki. Na razie blokady nie będzie, bo wójt planuje przejęcie sieci i wprowadzenie dopłat dla mieszkańców wsi.

Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że woda i ścieki odbierane od mieszkańców terenu działania Spółki Wodno-Ściekowej Jezioro Białe-Glinki w Orchówku należą do najwyższych w kraju. Mieszkańcy Okuninki byli już tak zdesperowani, że w tym sezonie planowali blokadę obwodnicy, byle tylko mniej płacić za wodę i ścieki. Na razie „afera” nie grozi, bo obniżenie cen dla mieszkańców Okuninki planuje wójt gminy Włodawa, Tadeusz Sawicki. W tej miejscowości spółka wodno-ściekowa eksploatuje odcinki sieci wodno-kanalizacyjnej należące do gminy. Z końcem sierpnia wójt wypowiedział spółce umowę na ich korzystanie. – Chcemy, by od września dostarczaniem wody i odbieraniem ścieków z Okuninki zajmowała się nasza spółka, czyli Gminny Zakład Komunalny we Włodawie – mówi wójt. – Dzięki temu rada gminy będzie mogła uchwalić ewentualne dopłaty dla mieszkańców Okuninki do wody i ścieków. Na razie nie znamy jeszcze wysokości tych opłat – myślę, że GZK taryfy zaproponuje na sierpniowej sesji. Na razie zastanawiamy się też, w jaki sposób będą naliczane owe opłaty. Problem jest w tym, że średnie gospodarstwo w Okunince poza sezonem zużywa ok. 2 metrów sześciennych wody na osobę. W lecie wartość ta wzrasta nawet piętnastokrotnie, bo np. jego właściciel urządza pole biwakowe – wyjaśnia Sawicki. Dyrektor spółki wodno-ściekowej, Jerzy Łagodziński zapewnia, że dla pozostałych odbiorców oderwanie się Okuninki wiele nie zmieni. – Wiem, że nasze ceny są wysokie. Wynika to przede wszystkim z sezonowości, bo jesienią, czy zimą zużycie wody spada do 10 procent wartości z lata. Nie zmienia to jednak faktu, że przynajmniej do kolejnego walnego, czyli kwietnia przyszłego roku, ceny raczej się nie zmienią – mówi dyrektor. (bm)