Aquapark liczy straty

Niezmiernie trudny czas dla chełmskiego aquaparku. Obiekt jest zamknięty od ponad miesiąca ze względu na epidemię koronawirusa i przynosi ogromne straty.

– Miesięczne koszty związane z utrzymaniem spółki, w tym również aquaparku, wynoszą około 450 tys. zł – mówi Artur Juszczak, prezes Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich.

Niestety, z powodu koronawirusa od ponad miesiąca obiekt w ogóle nie zarabia, a wiele kosztów jest stałych, bo wodę w basenach spółka musi utrzymać, a do tego potrzebne są środki chemiczne i energia elektryczna. Same płace dla pracowników, bez pochodnych, to wydatek ponad 120 tys. zł.

Artur Juszczak wystąpił z pismami do dostawców usług, a także do ZUS i Urzędu Skarbowego w sprawie odroczenia bieżących płatności. – Na razie mam same negatywne odpowiedzi – twierdzi.

Początek roku dla spółki był nadspodziewanie dobry. Przychody w styczniu i w lutym były wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Aquapark odwiedziło o ponad 3000 klientów więcej. – To efekt naszych działań marketingowych – mówi prezes Juszczak. – Wydawało się, że marzec też będzie dobry, ale koronawirus pokrzyżował nasze plany. Mamy też wstępne wyniki finansowe za 2019 rok. Strata jest niższa o około 700 tys. zł, niż w 2018 r.

Prognozy na dalsze miesiące 2020 roku ze względu na koronawirusa nie są już tak optymistyczne. – Obawiam się, że minie wiele czasu, póki wszystko wróci do normy – uważa prezes Juszczak. – Najemcy lokali komercyjnych w aquaparku, z powodu obostrzeń, nie mają klientów, nie zarabiają i chcą, byśmy zwolnili ich z opłat. Na podstawie zawartych umów nie możemy tego zrobić, dlatego szukamy rozwiązania. Podobnie jest z kupcami z zamkniętego targowiska przy ul. Lutosławskiego. Nie pracują, nie generują przychodów, nie mają z czego uregulować opłat. Chcą umorzenia płatności.

Artur Juszczak już wystąpił do prezydenta Jakuba Banaszka o powołanie zespołu kryzysowego. Na pewno złoży wniosek o dokapitalizowanie spółki. – Bez pomocy miasta nie będziemy mieli z czego opłacić wszystkich naszych zobowiązań – przekonuje prezes spółki. – W czasie zamknięcia aquaparku nie ponosimy jedynie kosztów związanych z utrzymaniem ratowników wodnych. Nie wiemy, do kiedy aquapark będzie zamknięty. Po otwarciu też nie należy spodziewać się, że nagle tłumy ruszą do parku wodnego. Na pewno czeka nas dużo działań marketingowych, by klienci znów wrócili do aquaparku.

Prezydent Banaszek z decyzjami dotyczącymi wsparcia spółki czeka na rozwój sytuacji w kraju. Jak informują urzędnicy z Biura Prasowego Prezydenta, epidemia koronawirusa negatywnie odbije się na finansach Chełma. Potrzebne będą zmiany w tegorocznym budżecie Chełma i wieloletniej prognozie finansowej miasta.

– Zapewne obejmą one także miejskie spółki, w tym będącą w najtrudniejszej sytuacji Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie. Za wcześnie jest jednak, by mówić o formach czy wysokości ewentualnego wsparcia. Rozważane są różne scenariusze zależne od wysokości strat, a konkretne decyzje będą podejmowane przez radę miasta – dodaje Biuro Prasowe. (s)