Aquapark szuka menadżera

Powrót do starych, niższych cen nie wpłynął na poprawę frekwencji w Chełmskim Parku Wodnym. 27 listopada spółce kończy się umowa z WOPR na usługę ratownictwa wodnego. Prezes Artur Juszczak, choć ogłosi przetarg na dalsze świadczenie tej usługi, nie wyklucza zatrudnienia ratowników w samej spółce. Poszukuje też wysokiej klasy menadżera, który ściągnąłby do aquaparku dodatkowych klientów. Chętnych jednak póki co brak…

Jak wyliczył Artur Juszczak, prezes Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich, spółka może zaoszczędzić nawet 25 tys. zł miesięcznie, jeśli zatrudniłaby ratowników wodnych, a nie zlecała usługę na zewnątrz. Umowa z chełmskim WOPR na świadczenie usług ratownictwa wodnego obowiązuje do 27 listopada br. Obecnie na basenach pracuje w jednym czasie siedmiu ratowników i koordynator. To minimalna liczba, wynikająca z przepisów prawa.

– Na pewno ogłosimy przetarg na dalsze świadczenie tych usług, bo musimy mieć zapewnione bezpieczeństwo na basenach, ale analizujemy również możliwość zatrudnienia ratowników w spółce – twierdzi prezes Juszczak. – Decyzję podejmiemy, gdy będziemy przekonani, która z opcji jest dla nas bardziej opłacalna, zarówno pod kątem bezpieczeństwa gości, jak również finansów.

Przez cały wrzesień w Chełmskim Parku Wodnym obowiązywały ceny biletów sprzed podwyżek, które miały miejsce na początku br. Prezes Artur Juszczak w ten sposób chciał sprawdzić, czy powrót do starych stawek pozytywnie wpłynie na frekwencję w aquaparku. – Niestety, liczba odwiedzających nas klientów w zasadzie ani drgnęła. Z drugiej strony wrzesień jest specyficznym miesiącem, wiele rodzin ma spore wydatki związane z pójściem dzieci do szkoły – uważa A. Juszczak. – Frekwencja była daleka od oczekiwanej. Żeby działalność aquaparku bilansowała się, każdego dnia z oferowanych przez spółkę usług musi skorzystać ponad 900 klientów.

O taką frekwencję ma zadbać nowy menadżer aquaparku. Ogłoszenie o konkursie na takie stanowisko pracy w spółce pojawiło się na stronie internetowej Chełmskiego Parku Wodnego. Prezes Juszczak szuka kandydata z przynajmniej rocznym doświadczeniem na stanowisku menadżera, z wyższym wykształceniem i znajomością języka obcego. – Jeśli taka osoba sprawdzi się w okresie próbnym, dostanie stałą umowę i atrakcyjne wynagrodzenie, oczywiście uzależnione od efektów swojej pracy – mówi Juszczak.

W połowie ubiegłego tygodnia skończyła się umowa zlecenie Grzegorzowi Langiewiczowi, który przez okres jednego miesiąca tymczasowo pracował w spółce na stanowisku menadżera. Jak mówi Juszczak, umowy nie przedłużono, stąd też ogłoszenie o konkursie. Oferty należało składać do piątku 11 października. Do godzin południowych jeszcze nikt się nie zgłosił…

Prezes Juszczak ma kilka pomysłów na poprawę frekwencji. – Bez skutecznych działań marketingowych, na szeroką skalę, bardzo trudno będzie zwiększyć liczbę klientów. Dlatego też chcemy organizować różnego rodzaju eventy, z urodzinami włącznie. Ponadto niebawem ruszą zapisy do Akademii Pływania i będziemy zabiegać, by na zajęcia uczęszczały również dzieci z gmin w powiecie chełmskim. Gminy mogą starać się o ministerialne dofinansowanie na naukę pływania dla najmłodszych. Jesteśmy w stanie pomóc urzędnikom w przygotowaniu wniosków. W aquaparku odbywają się natomiast lekcje pływania w ramach wychowania fizycznego w szkołach. Małymi krokami idziemy do przodu, ale droga do tego, by miasto nie musiało dopłacać do utrzymania aquaparku, jest jeszcze daleka – dodaje prezes Juszczak. (s)