Artystka ze strzelbą i… jaskółką

Jaskółka szeroko otwiera dzióbek i łapczywie zjada muchy podawane jej pęsetą przez „karmiącą rękę”. To nagranie budzi podziw i rozrzewnienie wielu internautów. Żywicielką i opiekunką „Malutkiej”, odkąd wypadła z gniazda, jest Anna Szumera, malarka, myśliwy i wielka miłośniczka przyrody. – Stałyśmy się nierozłączne, ale cel jest taki, aby przywrócić jaskółkę naturze – mówi pani Anna.

Anna Szumera to absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, która od 36 lat pracuje w Chełmskim Domu Kultury. Prowadzi zajęcia z malarstwa i rzeźby. Jest też sędzią, instruktorem strzelectwa myśliwskiego i lektorem prawa łowieckiego. Świat łowiectwa i plastyki połączone są u niej jedną wrażliwością i oddaniem dla przyrody.

Nie wyobraża sobie życia bez bliskiego obcowania z naturą i dzikimi zwierzętami, a swój azyl ma w domu zwanym „Szumerówką” w gminie Ruda-Huta. Razem z nią azyl ma tam od trzech tygodni mała jaskółka. Ptaszka, który wypadł z gniazda, przyniosły do pani Anny dzieci z sąsiedztwa. Wiedziały, że tylko ona będzie w stanie uratować jaskółkę. To nie pierwsze stworzenie, które wymagało opieki i trafiło do pani Anny.

Zwraca ona jednak uwagę, że zwierzętom, które znalazły się w tego typu sytuacjach, można pomóc tylko w sposób odpowiedzialny. Do tego niezbędna jest fachowa wiedza. Kluczowe jest m.in. to, z jakim gatunkiem zwierzęcia mamy do czynienia, czym ono się żywi i czy nie potrzebuje opieki weterynarza. Chodzi o to, aby w miarę możliwości doprowadzić do tego, by zwierzę mogło w przyszłości samo egzystować. Jaskółka przyniesiona przez dzieci do pani Anny była maleńka, jeszcze w puchu, wymagała i nadal wymaga ciągłej obecności opiekuna i karmienia. Na początku mali sąsiedzi pomagali pani Annie, łapiąc muchy, z których powstawała papka dla jaskółeczki, nazwanej „Malutką”.

Trudno byłoby jednak zajmować się tym przez cały czas, dlatego pani Anna zaopatrzyła się w karmy dla ptaków i owady w sklepach zoologicznych oraz wędkarskich. Mała jaskółka musi być karmiona bardzo często, nawet kilkanaście razy w ciągu doby i siłą rzeczy pani Anna praktycznie się z nią nie rozstaje. Ptaszek towarzyszy jej we wszystkich wyjazdach, a także w pracy. Jaskółka podróżuje z panią Anią samochodem.

Ostatnio towarzyszyła jej w wyjeździe do Kazimierza Dolnego na 55. Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych. Ptaszek przebywał w aucie, a pani Anna co jakiś czas przychodziła go karmić. Zdjęcia jaskółki siedzącej, jak papużka, na ramieniu artystki i relacje z opieki nad nią budzą wielkie zainteresowanie na fejsbukowym profilu pani Anny. Malarka nie ukrywa, że opieka nad „Malutką” wymaga sporego poświęcenia i zaangażowania, ale jednocześnie jest bardzo wdzięcznym zajęciem.

– Stałyśmy się nierozłączne, a każdy mój poranek rozpoczyna teraz świergot jaskółki, dopominającej się karmienia – mówi pani Anna. – Moja mała kwiląca radość jest już pięknie upierzona i zaczyna fruwać. Pierwsza tura odlotów jaskółek to wrzesień, druga – październik. „Malutka” jest jaskółką dymówką. Próbowaliśmy, aby zaaklimatyzowała się w stadzie jaskółek, wkładając ją do ich gniazda w gospodarstwie mojej koleżanki. Niestety, nie powiodło się to. Jaskółki były starsze, już fruwały w przeciwieństwie do „Malutkiej”, która dopiero uczy się latać i wciąż trzeba ją jeszcze karmić. Będziemy podejmować kolejne próby i mam nadzieję, że znajdzie się stado, z którym „Malutka” w październiku odleci, a tym samym powróci na łono natury. Jeśli te próby się nie powiodą, jaskółka zostanie ze mną na zimę.

Pani Anna „przywróciła” naturze już niejednego ptaka. Wśród nich był gołąbek oraz bocian „Kajtek”, który potem przylatywał w „odwiedziny” i chodził wkoło domu pani Anny. Współpracownicy i przyjaciele artystki wspominają też inną jej wychowankę – kawkę, która towarzyszyła artystce w plenerach. Ptak siadał na pędzlach i zabierał uczestnikom warsztatów malarskich kredki. Po 4 miesiącach opieki kawka odfrunęła na dobre, ale kilka razy przylatywała jeszcze na balkon pani Anny. Zdarzało się też, że artystka pomagała ratować także małe sarenki czy ranne warchlaki. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here