Asfaltu nie będzie, a czy wody nie zabraknie?

Rejowiecka może odetchnąć z ulgą. Wszystko wskazuje na to, że na terenie osiedla nie powstanie wytwórnia mas bitumicznych. Nie wszyscy jednak mają powody do zadowolenia. Przy ul. Krańcowej nadal nie ma podciągniętego wodociągu, a studnie, czyli jedyne źródła wody mieszkańców, powoli wysychają.

Procedura wydania decyzji środowiskowej w sprawie planów budowy wytwórni mas bitumicznych przy ul. Ceramicznej jeszcze się nie zakończyła. Ale już wiadomo, że Inspektor Sanitarny wydał negatywną opinię w tej sprawie. Dobre wieści dla mieszkańców przekazała dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM, Marzena Kozaczuk, podczas zebrania Rady Osiedla Rejowiecka (5 grudnia).

– Opinia jest negatywna, bo inwestor w złożonym raporcie o oddziaływaniu na środowisko wytwórni mas bitumicznych, nie zawarł pełnych informacji. Nie wspomniał m.in. o bliskim sąsiedztwie domów mieszkalnych, o wpływie działalności na otoczenie, na wzmożony ruch samochodów ciężarowych, a także o możliwym skażeniu wód i powietrza. Czekamy jeszcze na opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie, która również bardzo wnikliwie przeanalizuje raport. Cała procedura powinna potrwać do końca grudnia – mówiła dyrektor.

Nie oznacza to jednak, że fabryka asfaltu w ogóle nie powstanie na terenie Chełma. M. Kozaczuk dodała, że firma Drogmost działa dwutorowo i szuka innej lokalizacji. I jak powiedział dyrektor Departamentu Geodezji, Kartografii, Nieruchomości, Architektury i Budownictwa UM, Radosław Wnuk, te działania są już na ”zaawansowanym etapie”. – To będzie dzielnica przemysłowo-magazynowa. Mam nadzieję, że to państwa uspokoi – R. Wnuk.

Plany budowy wytwórni mas bitumicznych od początku budziły duże kontrowersje. Do ratusza wpłynęło ok. tysiąca wniosków od mieszkańców sprzeciwiających się inwestycji. Wiadomość, że fabryka nie powstanie przy ul. Ceramicznej, usłyszana z ust urzędników magistratu na pewno poprawiła nastroje radnych osiedla.

Można domniemywać, że to odbiło się na wyniku głosowania nad zaopiniowaniem budżetu, bo mimo pominięcia inwestycji os. Rejowiecka w projekcie, Rada Osiedla pozytywnie zaopiniowała plan finansowy miasta na 2020 r. Przewodnicząca, Danuta Dąbska, zapowiedziała jednak, że dokończenia budowy oświetlenia przy ul. Judyma i dociągnięcie wodociągu przy ul. Krańcowej, nie odpuści władzom miasta i będzie wnioskować o uwzględnienie ich w budżecie. Jedna z mieszkanek mówiła o dramatycznej sytuacji mieszkańców ul. Krańcowej.

– Nie mamy wodociągu, kanalizacji, ani drogi. Kiedyś rozpoczęto podłączanie wody przy naszej ulicy, ale nie dokończono. Sama korzystam ze studni głębinowej, która wysycha. Chciałabym się dowiedzieć, kiedy miasto podłączy nam wodę – dopytywała jedna z mieszkanek os. Rejowiecka.

Dyrektor Departamentu Inwestycji i Rozwoju UM, Ewa Budzyńska-Sawa, przyznała, że zapewnienie bieżącej wody to zadanie gminy. Nie potrafiła jednak wskazać terminu podłączenia, bo tym zajmuje się Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Przewodnicząca zaznaczyła, że pisała w tej sprawie do spółki, ale odpisali, że nie mają środków. Radny Dariusz Grabczuk stwierdził, że dokończenie wodociągu przy Krańcowej musi się znaleźć w przyszłorocznym budżecie miasta. Aż trudno uwierzyć, że pytanie zadane przez mieszkankę ul. Krańcowej, padło podczas dyskusji w cywilizowanym kraju w XXI wieku: – Gdy studnia wyschnie, to skąd mam brać wodę? (sr)