Autokar wycieczki szkolnej uderzył w tira

Nastolatki z chełmskiej szkoły jechały na pokazy fizyczne do Lublina. W Stołpiu z niewiadomych przyczyn autokar z 27 uczniami uderzył w tył TIR-a. W wyniku wypadku do szpitali w czterech miastach trafiło 22 rannych. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

W środę (28 września) grupa uczniów Zespołu Szkół Energetycznych i Transportowych im. ks. Stanisława Staszica w Chełmie, pod opieką dwóch opiekunów, wyruszyła na wycieczkę do Lublina. 27 nastolatków, podekscytowanych czekającymi ich pokazami fizycznymi mimo fatalnej pogody, wsiadło do autokaru, który – jak podaje policja – nie został wcześniej sprawdzony przez mundurowych. Ich podróż została brutalnie przerwana zaledwie kilka minut później.

Około godz. 6:50 do służb ratunkowych i policji wpłynęła informacja o wypadku autokaru na drodze krajowej nr 12.

– Do zdarzenia doszło w miejscowości Stołpie. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący autobusem 50-letni mieszkaniec gminy Żmudź uderzył w tył samochodu ciężarowego, którym kierował 35-letni obywatel Ukrainy. Pojazd ten zatrzymał się, chcąc wykonać manewr skrętu w lewo – informuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Moment zderzenia zarejestrowała kamera w aucie kierowcy jadącego z naprzeciwka. Nagranie opublikowano na kanale „Stop Cham” na YouTube. Widać na nim, że kierowca TIR-a dał kierunek w lewo i zatrzymał się, by zjechać najpewniej na parking za stacją paliw. Stał tak dobrą chwilę, czekając na możliwość skrętu. Kierowca autokaru z wycieczką szkolną jechał kawałek za nim – miał czas na reakcję. Nie wygląda jednak, by w ogóle próbował hamować. Była ulewa, jezdnia była śliska, a on podróżował za szybko jak na takie warunki. Po prostu wjechał w naczepę TIR-a, jakby w ogóle nie patrzył na drogę.

– W wyniku tego zdarzenia kierowca autobusu został uwięziony w pojeździe. Strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych uwolnili go i przekazali obecnemu już na miejscu zespołowi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – mówi bryg. Wojciech Chudoba, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.

Śmigłowiec LPR przetransportował kierowcę wycieczki do lubelskiego szpitala. Stan mężczyzny jest ciężki, doznał m.in. urazu głowy i złamań otwartych. Na miejscu wypadku interweniowało łącznie aż 11 karetek, w tym transportowa z chełmskiego szpitala, która najechała akurat na zdarzenie. Do szpitali w Chełmie, Lublinie, Krasnymstawie i Łęcznej trafiło 21 uczniów. Pozostałą szóstkę zabrali rodzice. – Na miejscu prowadzone były oględziny z udziałem prokuratora. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie kierujących wykazało, że mężczyźni byli trzeźwi. Droga przez ponad cztery godziny była całkowicie zablokowana. Policjanci zorganizowali objazdy – dodaje komisarz Czyż.

W szpitalach pozostało 5 uczniów w wieku do 16 lat oraz kierowca. Pozostali doznali powierzchownych obrażeń głowy i po zaopatrzeniu zostali zwolnieni do domów. Dla dzieci i rodziców zorganizowano szkolny punkt pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Prokuratura Rejonowa w Chełmie wszczęła natomiast śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Z uwagi na obrażenia po wypadku kierowca autokaru nie został jeszcze przesłuchany.

Autokar a pasy bezpieczeństwa

Tragiczny wypadek przywrócił ożywioną dyskusję na temat stosowania pasów bezpieczeństwa w autokarach. Młodzież z ZSEiT podróżowała bez nich. Zresztą kto widział, by uczestnicy wycieczki szkolnej kiedykolwiek jechali w zapiętych pasach bezpieczeństwa? W momencie wypadku ich ciała bezwładnie poleciały do przodu. Zapięte pasy zatrzymałyby je w miejscu i uchroniły przed urazami głowy.

Obowiązek zapinania pasów wprowadzony został w Polsce w 1983 roku. Początkowo dotyczył tylko przednich siedzeń i jazdy poza terenem zabudowanym. Osiem lat później rozszerzono go o pasażerów z tyłu i wszystkie drogi. Jego obecny kształt określa art. 39 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z przepisami kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy. Obowiązek ten dotyczy zarówno autokarów, jak też taksówek (pasażer taksówki ma mieć zapięte pasy, taksówkarz nie musi).

Mało tego, kierowca autokaru lub przewodnik (opiekun) grupy jest zobowiązany do poinformowania uczestników wycieczki o konieczności stosowania pasów podczas jazdy. Notabene w 2007 roku resort wprowadził wymóg wyposażania autokarów w pasy bezpieczeństwa. Od tego momentu nie można rejestrować nowego pojazdu tego typu, jeśli nie został wyposażony w ten element. Zmiany nie dotyczyły pojazdów zarejestrowanych i użytkowanych przed tym terminem. (pc, fot. JRG2 Chełm)