Avia wciąż bez prezesa

Stowarzyszenia sportowe nie zgłosiły swoich kandydatów na prezesa Miejskiego Klubu Sportowego Avia w Świdniku, ale na biurku burmistrza są już pierwsze propozycje. Nikt nie kwapi się za to, żeby zostać członkiem rady nadzorczej nowej miejskiej spółki.
Kilka tygodni temu miejscy radni zgodzili się na powstanie Miejskiego Klubu Sportowego Avia. Nowa spółka ma prowadzić na początku dwie największe sekcje sportowe, czyli piłki siatkowej i nożnej wraz z drużynami ligowymi. Według założeń przedstawicieli ratusza spółka powinna ruszyć od 1 stycznia 2017 roku. W tej chwili jednak do sądu rejestrowego nie wpłynęły jeszcze niezbędne dokumenty. Wcześniej przedstawiciele ratusza muszą wybrać osobę, która pokieruje MKS Avia. Wiadomo, że szef klubu nie zostanie wybrany w drodze konkursu.
– Na pewno na tym stanowisku nie chcę widzieć żadnych działaczy. Natomiast chciałbym, żeby osoba, która pokieruje spółką, była lojalna i krystalicznie uczciwa – zaznaczał Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.
O zgłaszanie swoich kandydatur zostały poproszone stowarzyszenia sportowe działające na terenie miasta. – Nie otrzymałem od nich żadnych propozycji – mówił w minionym tygodniu Waldemar Jakson.
Nie oznacza to jednak, że chętnych na stanowisko prezesa MKS Avia nie ma. – Dostałem kilka CV od osób związanych ze sportem zarówno z Lublina, jak i z innych ośrodków, chociaż nie ogłaszaliśmy żadnego konkursu. Część z zainteresowanych osób dowiedziała się z mediów, że poszukujemy prezesa naszej spółki. Są to młodzi ludzie, związani ze sportem. Jeden z kandydatów jest np. ekonomistą z uprawnieniami sędziowskimi wysokiej klasy – mówi Waldemar Jakson.
Burmistrz tłumaczy, że z kandydatami na stanowisko prezesa chciałby przeprowadzić rozmowy. Dodaje również, że jeszcze w listopadzie szef MKS Avia zostanie powołany.
Sprawa ma się nieco gorzej z kandydatami na członków rady nadzorczej spółki. W tym przypadku miejskie władze nie mają z kogo wybierać, bo chętni się nie zgłosili. – Zakładam, że może chodzić o to, że będą to funkcje społeczne – mówi Waldemar Jakson. – Jeśli nie będzie zgłoszeń, wyznaczę na te funkcje urzędników, którzy posiadają uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych.
Na listopadowej sesji radni zapewnili również wkład finansowy do nowej miejskiej spółki. Zgodnie z założeniami początkowo MKS ma dysponować kapitałem zakładowym w wysokości 1,2 mln zł. Pieniądze na ten cel zostały przesunięte z kwoty zabezpieczonej na adaptację budynku po Gimnazjum nr 2 na urząd miasta. Nie oznacza to jednak, że przebudowa będzie tańsza. – Część faktur rozliczymy w przyszłym roku – tłumaczył radnym Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.
Dodawał również, że przetasowania finansowe nie spowodują opóźnień w zakończeniu adaptacji nowego gmachu dla urzędników. (kal)