Awantura na spotkaniu w Tarzymiechach

Józef Bednarczyk z Tarzymiechów Trzecich zarzucił wójtowi Jerzemu Lewczukowi prowadzenie kampanii wyborczej na spotkaniu dotyczącym funduszu sołeckiego. – Gdy zapytałem. kiedy zrobi porządną drogę w naszej miejscowości, wójt mnie zaatakował – relacjonuje. – Pan Bednarczyk robi sobie promocję, chce zaistnieć na łamach prasy – odpiera zarzuty Małgorzata Run, wicewójt Izbicy.

W Budynku OSP w Tarzymiechach w gminie Izbica zorganizowano zebranie wiejskie z udziałem m.in. wójta gminy Jerzego Lewczuka oraz jego zastępcy Małgorzaty Run. – Tematem miał być podział środków z funduszu sołeckiego na rok 2019, ale ważniejsza była prezentacja zasług i planowanych prac przez urzędującego wójta Jerzego Lewczuka – przekonuje Józef Bednarczyk, mieszkaniec wsi Tarzymiechy Trzecie, w liście jaki wysłał do naszej redakcji. Bednarczyk twierdzi, że 15 września wracając do domu z sąsiednich Wirkowic najechał na ogromną kałużę po środku drogi. – Nadmieniam, że w tym miejscu ze względu na brak przepustu każdego razu, gdy pada deszcz, woda spływa z pól i zatrzymuje się na wspomnianej drodze. Zatrzymałem swoje auto i zrobiłem zdjęcie miejsca tej drogi gminnej.

Zapytałem pana Lewczuka czemu przez cztery lata swojego urzędowania nie zrobił nawet jednego metra drogi w Tarzymiechach, co obiecywał w swojej kampanii. Na te słowa wójt, zamiast pochylić się nad problemem, bardzo się zdenerwował tłumacząc, że widział to zdjęcie, że ja robię sobie kampanię, bo chcę zostać radnym – relacjonuje Bednarczyk. Według naszego Czytelnika, na spotkaniu zaatakował go też sołtys Tarzymiechów Trzecich. – Powiedział do mnie, że nie mam prawa głosu bo nie jestem tu zameldowany. Byłem przekonany, że sołtys mnie w tej sprawie wesprze, a nie skrytykuje. Faktycznie nie jestem zameldowany w Tarzymiechach Trzecich lecz w Zamościu, jednak od co najmniej pięciu lat mieszkam na stałe w miejscowości Tarzymiechy Trzecie. Na tą okoliczność były wójt Karol Babiarz wydał decyzję o wpisaniu mnie do rejestru wyborców gminy Izbica – twierdzi Bednarczyk.

Według autora listu ani wójt Lewczuk, ani sołtys „nie pochylili się nad moją sprawą, jak również nie chcieli przyjąć moich zdjęć”.

Na naszą prośnę donos skomentowała Małgorzata Run, wicewójt Izbicy. Według niej zebranie w Tarzymiechach Trzecich było zwykłym zebraniem wiejskim dotyczącym funduszu sołeckiego, jakie odbywają się co rok. – Nie jest prawdą, że w trakcie zebrania wójt był zdenerwowany lub kogokolwiek ignorował. Wójt już na początku zebrania poinformował o planowanej budowie drogi w 2019 r., przy której m.in. znajduje się posesja p. Bednarczyka. Nadto poinformował zebranych o opracowanej dokumentacji na budowę drogi oraz o złożonym wniosku do wojewody lubelskiego o dofinansowanie budowy tej drogi – wyjaśnia Run.

Według wicewójt wszyscy obecni na zebraniu zrozumieli wypowiedź wójta Lewczuka, poza „panem Bednarczykiem, który kandyduje na radnego, a pisząc do Nowego Tygodnia list prawdopodobnie pragnie w ten sposób promować swoją osobę na łamach prasy”. – Dodać muszę, że pan Bednarczyk w poprzednich latach nie uczestniczył w zebraniach w sprawie podziału środków funduszu sołeckiego – podkreśla wicewójt Izbicy. – Na wspomnianą drogę zakupiony już został przepust, ale z powodu licznych inwestycji prowadzonych przez gminę nie został jeszcze wybudowany – podsumowuje Run. (kg)