Awanturnik i paser

Pijany mężczyzna wszczął w barze karczemną awanturę. Uspokoili go dopiero wezwani na miejsce policjanci. Podczas czynności okazało się, że 34-latek nie chce podać swoich danych, więc został przeszukany. Oprócz dokumentów mundurowi znaleźli przy nim kradziony telefon, więc awanturnik został zatrzymany.

W niedzielę nad ranem (14 lipca) włodawscy policjanci, podczas interwencji w jednym z lokali, zatrzymali 34-letniego mieszkańca Włodawy. Pan nie tylko zakłócał spokój, ale też wszczął awanturę, a podczas interwencji nie chciał podać swoich danych osobowych. – Po zatrzymaniu policjanci ujawnili przy nim telefon komórkowy, który, jak się okazało, pochodził z przestępstwa, do którego doszło na terenie Warszawy – wyjaśnia Bożena Szymańska z KPP we Włodawie.

– 34-latek w chwili zatrzymania był pod wyraźnym działaniem alkoholu, ale odmówił poddania się badaniu na stan trzeźwości. Trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Został już doprowadzony do Prokuratury Rejonowej we Włodawie, gdzie usłyszał zarzut paserstwa. Zgodnie z kodeksem karnym za to przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. 34-latek odpowie też za popełnione wykroczenia – wylicza pani rzecznik. (bm)