Basen przy ulicy Odlewniczej na świętego Dygdy?

Czy jest szansa na powstanie basenu na ulicy Odlewniczej? – pyta jeden z naszych Czytelników. Dla mieszkańców Tatar nie ma na razie dobrych informacji. Nadal nie został rozstrzygnięty spór prawny dotyczący działki, na której miałaby powstać nowoczesna pływalnia.


– Czy jest szansa na powstanie basenu na Odlewniczej? Prosiłbym o napisanie artykułu na temat dalszych losów spornej działki na Tatarach – napisał do nas pan Konrad, Czytelnik „Nowego Tygodnia”.

Chodzi o skomplikowaną sprawę, która ciągnie się już od lat. Na początku XXI wieku kilku spadkobierców dawnych właścicieli Kolonii Tatary rozpoczęło postępowanie administracyjne, które miało na celu unieważnienie dwóch decyzji z 1961 roku: wywłaszczającej ówczesnych właścicieli oraz przyznającej im odszkodowania z tego tytułu. – Na Tatarach nikt się tym nie niepokoił, bo wydawało się, że spadkobiercy stoją na przegranej pozycji – pisaliśmy kilka lat temu.

Sprawa wróciła w 2012 roku. Wtedy zaczęły się rozmowy na temat budowy w miejscu dawnego miejskiego basenu przy ulicy Odlewniczej nowoczesnej pływalni. Rada dzielnicy Tatary przygotowała obywatelski projekt uchwały w tej sprawie, ale pomysł upadł po tym, jak ratusz uznał, że działka o powierzchni 9 hektarów z powodu nieuregulowanego stanu prawnego jest wyłączona z inwestycji. Mimo upływu lat nic się w tej kwestii nie zmieniło. – Sprawa nie została rozstrzygnięta – mówi Józef Nowomiński, przewodniczący rady dzielnicy Tatary.

Jest jednak szansa, że w przyszłości basen pojawi się na Odlewniczej. Chodzi o opracowany przez miasto tzw. gminny program rewitalizacji na lata 2020-2029.

– Umożliwi on prowadzenie kompleksowych działań rewitalizacyjnych w dzielnicy Tatary. Tereny, na których znajdują się amfiteatr oraz niecka odkrytej pływalni znalazły się w obszarze rewitalizacji – tłumaczy Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza.

Ostateczna wersja programu rewitalizacji jest na etapie konsultacji społecznych. Pojawia się jednak wiele niewiadomych. I nie chodzi tylko o sprawę spornej działki. – Sfinansowanie programu będzie zależało od nowej unijnej perspektywy finansowej. W zależności od dostępnych środków finansowych będą podejmowane decyzje co do sposobu zagospodarowania tego obszaru – dodaje J. Góźdź.

Grzegorz Rekiel