Będzie dalej trzecia liga?

1 czerwca to ostatni dzień, w którym trzecioligowe kluby muszą podjąć decyzję, w jakiej lidze zagrają w nowym sezonie 2020/2021. Wszystko wskazuje na to, że Chełmski Klub Sportowy Chełmianka dalej będzie występował na tym szczeblu rozgrywek, choć działacze nie ukrywają, że ich decyzja jest uzależniona od tego, czy władze Chełma uwolnią zamrożone na kulturę fizyczną i sport w budżecie miasta 500 000 zł.

– Bez konkretnych pieniędzy gra w trzeciej lidze nie ma najmniejszego sensu – podkreślają działacze ChKS Chełmianka. – Nie zamierzamy zadłużać klubu. Policzyliśmy, że na drużynę seniorów i zespoły juniorów tylko w jednej rundzie klub potrzebuje około 450 tys. zł. Jedną trzecią już mamy zagwarantowaną.

Około 80 może nawet 100 tys. zł uda się nam zgromadzić poprzez działania własne, z różnych źródeł, w tym m.in. od sponsorów. Przy mniejszych pieniądzach nie zbudujemy drużyny, która mogłaby z powodzeniem walczyć o pozostanie w III lidze, a najbliższy sezon będzie bardzo trudny, bo z ligi może spaść nawet sześć, albo i siedem zespołów.

Uznaliśmy, że jeśli mamy zagrać w trzeciej lidze, to musimy wzmocnić tę drużynę. Tak żeby połowę kadry stanowili młodzi zawodnicy z Chełma, a drugą połowę piłkarze z regionu, ale którzy reprezentują odpowiedni poziom. Nie ukrywamy, że chcą do nas wrócić gracze, którzy reprezentowali barwy Chełmianki kilka sezonów temu. Są to zawodnicy ograni na trzecioligowym poziomie. Dlatego też tak bardzo liczymy na uwolnienie przez władze miasta zamrożonych 500 tys. zł na sport w mieście – dodają działacze chełmskiego klubu.

Chełmianka ma czas do poniedziałku 1 czerwca na podjęcie decyzji, czy zagra w III lidze, czy w niższej klasie rozgrywkowej. – Cały czas analizujemy nasze możliwość, jesteśmy w stałym kontakcie z prezydentem Chełma, Jakubem Banaszkiem, mamy od niego deklarację wsparcia klubu. Dla nas to jest ważne. Sytuacja jest o tyle trudna, że przez ostatnie prawie 3 miesiące nie rozegraliśmy żadnego meczu i z tego też tytułu do klubowej kasy nie wpłynęły żadne pieniądze od sponsorów, z dnia meczowego, czy zakładów bukchmacherskich. A klub ma koszty, bo zgodnie z przepisami Polskiego Związku Piłki Nożnej, musi realizować podpisane na początku sezonu 19/20 umowy – podkreślają działacze.

Zarządowi ChKS Chełmianka bliżej jednak jest do podjęcia decyzji o grze drużyny seniorów w III lidze, niż czwartej. – Wiadomo, że grając na szczeblu trzeciej ligi łatwiej nam będzie pozyskać sponsorów, choć też zdajemy sobie sprawę, że koronawirus sprawił, iż wiele firm ma poważne problemy finansowe – przekonują działacze.

– III liga daje nam też możliwości promowania miasta Chełm w województwach małopolskim, świętokrzyskim i podkarpackim. Zdajemy sobie też sprawę, że rozgrywki będą o wiele dłuższe, niż dotychczas. Jeśli przystąpi do nich 20 drużyn, wszystkie rozegrają o cztery mecze więcej. 38 spotkań w sezonie to bardzo dużo. Musimy być naprawdę dobrze przygotowani i mieć szeroką kadrę. A wszystko to niemało kosztuje.

Jeden wyjazd na mecz do drużyny z województwa małopolskiego, gdzie ze względu na dużą odległość musimy zaplanować nocleg, to wydatek rzędu około 10 tys. zł. A takich wyjazdów będzie co najmniej cztery, albo i pięć. Do Nowego Targu w jedną stronę mamy ponad 500 km. Dlatego też budżet naszego klubu musi być większy od budżetów klubów, które znajdują się w dużo lepszym położeniu terytorialnym. Dla przykładu Stal Kraśnik, Wisła Sandomierz, Siarka Tarnobrzeg, czy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski do każdego rywala spokojnie dotrą w dniu meczu i piłkarze nie odczują większego zmęczenia podróżą. A to ma znaczenie – dodają działacze Chełmianki.

Klub z Chełma, jeśli ostatecznie zdecyduje o grze w III lidze, do końca czerwca chciałby zamknąć kadrę. Jak mówią członkowie zarządu, kilkunastu piłkarzy z obecnego zespołu, zadeklarowało chęć gry w Chełmiance w nowych rozgrywkach. Do tej grupy zaliczają się: m.in. Dawid Salewski, Piotr Kożuchowski, Jakub Szymkowiak, Wojciech Więcaszek, Dawid Kuśmierz, Michał Grądz, Dawid Lewkowicz, Kamil Leśniak, Piotr Adamski, Volodymyr Hladkyy, czy Adam Brzozowski. – Jeśli zdecydujemy o grze w trzeciej lidze, czerwiec będzie dla nas bardzo pracowitym miesiącem.

Chcemy pozyskać dziesięciu doświadczonych zawodników z regionu. Z kilkoma zawodnikami jesteśmy w stałym kontakcie, oni chcą przyjść do nas i grać dla Chełma. Chodzi również o piłkarzy, którzy już wcześniej reprezentowali barwy naszego klubu. Jeśli te transfery wypalą, zespół będzie w stanie skutecznie powalczyć o pozostanie w III lidze. Zależy nam na tym, by kadrę pierwszej drużyny stanowiło 22 zawodników, po dwóch na każdą pozycję. Wtedy będzie zdrowa rywalizacja – podkreślają działacze Chełmianki.(r)