Będzie drożej, ale nie dla mieszkańców

Miasto Świdnik w nadchodzącym roku planuje przeznaczyć na gospodarkę odpadami ponad 13 mln zł. To więcej niż w tym roku, ale jak zapewnia wiceburmistrz Marcin Dmowski opłaty, jakie za odbiór śmieci ponoszą mieszkańcy nie wzrosną. To dla świdniczan dobra wiadomość, bo obwiązujące obecnie stawka, 30 zł od osoby, jest jedną z najwyższych w województwie.


Pod koniec października świdnicki Ratusz ogłosił przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów w 2023 r. Według kalkulacji urzędników za te usługi przyjdzie miastu zapłacić ok. 13,5 mln zł i taka też kwota ma zostać zapisana na ten cel w przyszłorocznym budżecie.

W tym roku gospodarka odpadami to koszt ok. 11, 2 mln zł, będzie więc drożej, ale jak zapewniają władze Świdnika miasto nie zamierza z tego powodu sięgać do kieszeni mieszkańców.

– Zdajemy sobie sprawę, że te koszty będą większe, zmieniły się uwarunkowania, paliwo jest droższe. Nie zakładamy jednak podwyżki opłaty za śmieci dla mieszkańców. Uważamy, że ta ostatnia, sprzed dwóch lat, była dosyć duża. Nagle z 6 mln zł rocznie zaczęliśmy wydawać 12 mln zł. Mamy możliwość dopłacania do śmieci z budżetu i będziemy to robić, nie chcielibyśmy w tych w sumie trudnych czasach obciążać mieszkańców jeszcze dodatkową opłatą – mówi Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika.

Obecnie opłata za wywóz śmieci w Świdniku to 30 zł od osoby. O 4 zł mniej płacą gospodarstwa domowe, które korzystają z kompostowników. (w)