Będzie reakcja wojewody?

Komisja rewizyjna w Radzie Powiatu Chełmskiego nadal nie ma pełnego składu. Dwa opozycyjne kluby nie wskazują swoich przedstawicieli, czekając chyba na reakcję wojewody lubelskiego. Wcześniej wojewoda sugerował, że może to doprowadzić nawet do zarządu komisarycznego.

Komisja rewizyjna jest jedną z dwóch statutowych, obowiązkowych komisji, które muszą zostać utworzone w każdej radzie gminy, miasta czy powiatu. W powiecie chełmskim funkcjonowała od początku kadencji i zgodnie ze statutem w jej skład wchodzili przedstawiciele wszystkich klubów. Oczywiście komisja zdominowana była przez radnych z rządzącej koalicji, czyli PSL i PiS. Ale nie na długo. Zmieniło się to, gdy członkowie komisji dopatrzyli się nieprawidłowości w działaniach starosty, o których powiadomili Regionalną Izbę Obrachunkową a potem prokuraturę.

Radni zostali odwołani a w ich miejsce powołano radnych przychylnych staroście. Proces „wymiany” komisji budził wiele kontrowersji i został zaskarżony do wojewody. Tak jak to, że w nowej komisji nie znaleźli się przedstawiciele wszystkich klubów funkcjonujących w radzie powiatu. Klub BAS-G9 nie chciał wskazać do niej swojego przedstawiciela, tłumacząc, że za pracę w poprzedniej komisji ich radny został odwołany. Podobnie zrobił nowy klub opozycyjny Niezależność Jawność Odwaga Demokracja, który utworzyła trójka radnych odwołanych z komisji rewizyjnej.

Wojewoda lubelski wezwał radę powiatu do niezwłocznego uzupełnienia składu komisji. I postraszył zarządem komisarycznym, jeśli nie dojdzie do porozumienia w tej sprawie.

Podczas pierwszej październikowej sesji przewodniczący rady poprosił opozycyjne kluby o wskazanie swoich przedstawicieli do komisji. Obydwa zapowiedziały, że ustosunkują się do tego na kolejnym posiedzeniu. Ale 27 października nic w tej sprawie nie drgnęło. Przewodniczący rady znowu pytał o uzupełnienie składu. – Zgodnie z instrukcją wojewody zajmiemy się sprawą niezwłocznie – powiedział Radosław Rakowiecki z klubu Bas-G9.

– Nie podjęliśmy jeszcze decyzji – mówił Jarosław Wójcicki z klubu NJOD.

Opozycja ewidentnie czeka na jakiś ruch wojewody w tej sprawie. Wrócimy do sprawy, gdy otrzymamy od wojewody informację, czy zamierza reagować w tej sprawie. (bf)