Bene Meritus Terrae Lublinensi po raz 15.

Kapitała już wie. My musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać do przyszłej środy. Wówczas na gali w CSK w Lublinie poznamy tegorocznych laureatów tytułu Bene Meritus Terrae Lublinensi (Dobrze Zasłużonych Ziemi Lubelskiej) oraz kolejną odsłonę towarzyszącemu temu wydarzeniu od samego jego początku wyjątkowego, ekskluzywnego kalendarza.


To już piętnasta edycja konkursu, którego pomysłodawcami i organizatorami są lubelska agencja marketingu taktycznego Vena Art. i drukarnia Intrograf. Laureatów tytułu, czyli osoby dobrze zasłużone ziemi lubelskiej, co roku wybiera Kapitału złożona z redaktorów naczelnych lubelskich mediów: prasy, radia, telewizji oraz wydawnictw kulturalnych. Tytułu przyznawane są zwyczajowo w kategorii nauka, kultura, biznes, ale Kapitała potrafi zaskoczyć wyróżniając np. wyjątkowych społeczników, czy przyznać nagrodę za wybitne osiągnięcia w innej dziedzinie.

Tegoroczny wybór Kapitału, który już się dokonał, tradycyjnie trzymany będzie w ścisłej tajemnicy, aż do czasu finałowej gali konkursu, która tym razem odbędzie się 4 grudnia w CSK w Lublinie. Podczas niej zobaczymy również kolejną odsłonę kalendarza promującego Lubelszczyznę, który jest nieodłącznym elementem wydarzenia, od samego jego początku. Kalendarz podobnie jak laureaci tytułu jest wyjątkowy – jest niedostępny w sprzedaży, drukowany w zaledwie stu egzemplarzach, które trafiają między innymi do rąk prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu.

Co roku kalendarz ma swój inny motyw przewodni, który łączy wszystkie karty i pokazuje Lubelszczyznę z ciekawej strony. Co nim będzie w tym roku? Tego organizatorzy konkursu i pomysłodawcy kalendarza z agencji Vena Art. i Intrografu też oczywiście nie chcą jeszcze zdradzić, a jeszcze bardziej podsycają ciekawość: – Piętnastolatek bywa nieokiełznany, nieprzewidywalny, pełen energii. Bywa głośny, agresywny, wulgarny. Irytujący i śmieszny. Buntuje się, dokonuje mnóstwo nietrafionych wyborów. Zmienia się. Czasami ciężko go poznać, nadążyć za nim i jego zmianami.

Piętnastolatkiem jest też w tym roku kalendarz Bene Meritus Terrae Lublinensi. I jest inny. Jaki? Cóż… jest nieprzewidywalny jak każdy piętnastolatek. Zbuntował się. Nie jest ubrany w piękne obrazki. Ma pomysł na siebie, ale to pomysł, który może uwierać, drażnić. I może się zmienić. Nasz kalendarz, jak każdy nastolatek, rozwija się, poszukuje swojej drogi. W którą stronę poszedł tym razem? Co zechce pokazać, co ukryje? Jaki jest nasz piętnastolatek? Z pewnością nie jest tym kalendarzem, którym był dotychczas.

Jest zaskakujący – piszą na stronie benemeritus.lublin.pl, przypominając, że funkcją tego wyjątkowego kalendarza nie jest, wbrew pozorom, odliczanie dni. – Ideą naszego kalendarza jest pokazanie, że świat jest piękny, zwłaszcza portretowana przez nas z wielu perspektyw Lubelszczyzna. Czternaście dotychczasowych edycji dawało pożywkę zmysłom, obecna poruszy myśli.

Do uchylenia choć rąbka tajemnicy na temat kalendarza czy laureatów tytułu Bene Meritus Terrae Lublinensi nie dają się namówić. Naszą ciekawość zaspokoimy dopiero 4 grudnia. CK