Bez kuligu, ale i tak fantastycznie

Na dworze plucha, szaro i smętnie, a to przecież czas ferii zimowych – pora relaksu, zabawy na śniegu, no i oczywiście kuligów. Niestety, aura pokrzyżowała plany rodzicom i dzieciom. I tu z pomocą przyszła Rada Sołecka wsi Bytyń, która dla miejscowych dzieci zorganizowała trzydniowe zajęcia świetlicowe.

Duża frekwencja i wiele przygotowanych przez organizatorów zabaw sprawiły, że ferie w Bytyniu były atrakcyjnie, bezpiecznie i… smaczne. Szereg gier i zabaw planszowych, turnieje tenisa stołowego i futbolu stołowego, ognisko, kiełbaski. Czy ktoś mógł narzekać na nudę? – Absolutnie! Zadowolenie widać było i na twarzach dzieci i po ich rodzicach – mówi Tadeusz Pawłowski, wiceprzewodniczący rady gminy w Woli Uhruskiej i główny organizator zajęć. – W turnieju futbolu stołowego wzięło udział 6 dwuosobowych drużyn. Zwyciężyli Piotr Młynarski i Jan Łubkowski.

W turnieju tenisa stołowego pierwsze miejsce zajął Przemek Polak, drugie Krystian Dąbrowski, a trzecie Jakub Kościuk – wylicza Pawłowski. Po wręczeniu nagród dzieci z uśmiechami na twarzach zostały oddane pod opiekę rodzicom. I choć nie było kuligu i lepienia bałwana, to przy zaangażowaniu Marii Łodzińskiej i Jolanty Pawłowskiej oraz Andrzeja Polaka i Tadeusza Pawłowskiego warto było przekroczyć próg zawsze gościnnej świetlicy w Bytyniu. (b)