Białe tuż przed sezonem

(19 czerwca) Powiatowe Posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku poświęcono zabezpieczeniu przed epidemią w czasie sezonu turystycznego nad Jeziorem Białym w Okunince.

W posiedzeniu uczestniczyli nie tylko samorządowcy i przedstawiciele służb i inspekcji, ale również lokalni przedsiębiorcy z Okuninki, którzy są mocno zaniepokojeni o swój biznes tego lata. Na początku swoje sprawozdania przedstawili przedstawiciele policji i straży pożarnej oraz wójt gminy Dariusz Semeniuk. Wszyscy podkreślali, że są dobrze przygotowani do sezonu. Jednocześnie zwracali uwagę, że epidemia jest czymś tak nowym i zaskakującym, iż trudno się do tego przygotować. – Wystarczy tylko jeden zakażony i cały lokal lub też pensjonat będzie na wiele dni zamknięty – mówiono.

Wśród wielu opinii szczególnie akcentowana była prośba do policji o stały monitoring plaż i przeciwdziałanie spożywaniu tam alkoholu. Zwracano uwagę, że na dobre sezon się nie rozpoczął, a już mamy ofiarę śmiertelną i zapewne przyczynił się do tego alkohol.

– W tym sezonie nad Białym są przygotowane dwa kąpieliska gminne, podobnie jak w ubiegłym roku, oraz plaża prywatna Asturu – mówił wójt. – Dodatkowo na plaży głównej zamontowaliśmy dwie kamery. Postawimy też tzw. koziołka jako zakaz wjazdu na teren plaży głównej, bowiem słupek, który był zainstalowany, z powodu wód opadowych ciągle nie zdaje egzaminu. Ponadto dementuję wszelkie pogłoski o tym, że woda nie jest czysta – jest doskonała.

Te ostatnią opinię jako dla celów kąpieli potwierdził Mariusz Januszko – główny inspektor włodawskiego Sanepidu. Dodał przy okazji, że co innego ich badania, a trochę pod innym kątem bada wodę np. lubelska ochrona środowiska. Dodał też, że woda nie stanowi zagrożenia z punktu widzenia koronawirusa. – Jedyne zagrożenie wynika z braku przestrzegania przepisów prawa – dodał. W sumie w powiecie włodawskim będzie 6 kąpielisk – 3 nad Białym, 2 w gm. Urszulin i 1 w gm. Wola Uhruska.

Starosta włodawski Andrzej Romańczuk zwrócił uwagę na społeczne rozprzężenie, brak stosowania 2-metrowego dystansu. – Żeby przypomnieć o tym, że epidemia ciągle jest dla nas wszystkich wielkim zagrożeniem, w najbliższych dniach rozwiesimy duże banery przypominające o społecznym dystansie i maseczkach w obiektach zamkniętych.

Starosta zwrócił też uwagę na zdecydowanie wystarczającą jak na takie jezioro liczbę wypożyczalni sprzętu wodnego. – Samych rowerków wodnych jest co najmniej 140, a nowe zgłoszenia ciągle napływają. Czy jednak nie jest to liczba wystarczająca? – pytał. Większość członków komisji poparła jego wniosek, by już w tym sezonie nie udzielać zezwoleń dla kolejnych wypożyczalni.

Członkowie komisji byli także za pozostawieniem zakazu pływania motorówek dla celów komercyjnych i prywatnych. Uzasadniali to z jednej strony wymogami prawa (wyrokiem NSA), a z drugiej małym akwenem oraz postulatami bardzo wielu turystów i wczasowiczów.

W dyskusję włączyli się także przedsiębiorcy, którzy poruszali m.in. temat zabudowania plaży przez blaszane budki, brak profesjonalnych ratowników czy młodych ludzi, którzy urządzają dyskoteki przy samochodach zaparkowanych przy obwodnicy. Postulowano także realizację pomysłu, wzorem innych miast, by alkohol sprzedawać w Okunince w sklepach tylko do godz. 21. Po tej godzinie byłby dostępny tylko w lokalach.

Komisja uznała ten pomysł za godny rozważenia. Podobnie jak i pomysł Mirosława Koniecznego, który zaproponował opracowanie szczegółowej mapy drogowej z zaznaczeniem występowania dzikich zwierząt. Ma to poprawić bezpieczeństwo kierowców, którzy często nie wiedzą, gdzie mogą się spodziewać łosi, dzików czy saren.

W dyskusji przedstawiciel straży granicznej poruszył temat spływów kajakowych i zagrożeń, jakie ci uczestnicy dla siebie i innych stwarzają. – Są sytuacje, że pijani kajakarze przekraczają umowną granicę na środku Bugu i płyną po ukraińskiej czy białoruskiej stronie. Mieliśmy nawet w tej sprawie dyplomatyczne noty ze strony Białorusi – mówił funkcjonariusz. Zwrócił też uwagę, że często nie są znani nawet organizatorzy takiego spływu.

Starosta przy okazji wspomniał, że w tym sezonie parkowanie przy obwodnicy jest bezpłatne, co bynajmniej nie znaczy, iż można robić tam, co się chce. Poprosił o kontrolowanie tych miejsc ze szczególnym uwzględnieniem osób spożywających alkohol na parkingu. Zaapelował też do policji, aby częściej zaglądała do sklepów i sprawdzała czy nosi się tam maseczki. – Jeżeli nie zachowamy standardów, przepisów prawa i społecznego dystansu, to może być po wakacjach tragedia. Reżim sanitarny musi być bezwzględnie zachowany. Dla dobra nas wszystkich – zakończył A. Romańczuk. (pk)