Bieda w oświacie

Subwencja oświatowa nie pokrywa kosztów funkcjonowania wiejskich szkół – mówią chełmscy samorządowcy. Dorohusk w przyszłym roku dołoży do gminnej oświaty nawet 4 mln zł. A tegorocznych podwyżek dla nauczycieli nie pokryje zwiększona subwencja oświatowa w Rejowcu Fabrycznym.

Pomimo ograniczenia siatki szkół w gminie Dorohusk koszty utrzymania oświaty cały czas rosną. Gmina prowadzi dwie publiczne placówki – w Dorohusku i Świerżach. Podstawówkę w Brzeźnie prowadzi dzisiaj prywatny podmiot, któremu gmina przekazuje subwencję oświatową. I chociaż kuratorium oświaty blokuje możliwość likwidacji a nawet przekazania szkół do prowadzenia stowarzyszeniom i fundacjom (tak było w przypadku gmin Wierzbica i Sawin na początku tego roku), to w Dorohusku, ze względu właśnie na koszty, coraz głośniej mówi się o pomyśle likwidacji szkoły w Świerżach.

– Na 2020 rok mamy według prognozy otrzymać 5,2 mln zł subwencji oświatowej a plan budżetowy tylko szkoły w Dorohusku to aż 5 mln zł – mówi Wojciech Sawa, wójt Dorohuska. – Dodatkowy koszt to utrzymanie szkoły w Świerżach i przekazanie subwencji na każdego ucznia, który uczęszcza do Brzeźna. Szacujemy, że w przyszłym roku dołożymy do oświaty ok. 4 mln zł z własnego budżetu.

A co to oznacza? Stagnację w samorządzie i ograniczenie inwestycji. Zdaniem wójta przy rosnących kosztach i niewystarczającej subwencji przekazywanie szkół do prowadzenia fundacjom i stowarzyszeniom nie ratuje wcale finansów gminy.

– Bo musimy przekazać na każdego ucznia tyle subwencji ile kosztuje jego utrzymanie na terenie gminy – mówi Sawa. – Oszczędzić można jedynie na likwidacji szkoły i przeniesieniu uczniów do jednej, dużej jednostki. I jeśli nic się nie zmieni, to taka jedna szkoła na gminę to będzie widmo oświaty na wsi.

Ale nawet na prowadzenie jednej szkoły może brakować pieniędzy. Tak jest w Rejowcu Fabrycznym. – Kwota planowanej na 2020 rok subwencji oświatowej jest dla naszego miasta wyższa o ok. 120 tys. zł od tegorocznej i zawiera już skutki podwyżek wynagrodzeń nauczycieli z 2019 roku – mówi Robert Szwed, przewodniczący Rady Miasta Rejowiec Fabryczny. – Tymczasem tylko koszty wynagrodzeń nauczycieli w szkole podstawowej (bez nauczycieli przedszkola miejskiego) w 2020 roku będą wyższe w stosunku do bieżącego roku o ok. 400 tys. zł.

Łączna kwota zaplanowanych dla miasta subwencji tj. oświatowej, wyrównawczej i równoważącej oraz zwiększone wpływy z podatków PIT mają być wyższe akurat o około 400 tys. zł w 2020 roku w porównaniu z rokiem bieżącym. – A to oznacza, że zostaną w całości skonsumowane przez wzrost kosztów wynagrodzeń nauczycieli – mówi Szwed. – W bieżącym roku do oświaty dołożymy 2 mln zł a w przyszłym ok. 2,5 mln zł. (bf)