Troje policjantów, ratownik medyczny i uczeń IV LO w Chełmie uratowali życie 76-letniego mężczyzny. Liczyły się sekundy, zimna krew i natychmiastowe działanie. Bohaterska, a zarazem dramatyczna akcja ratunkowa miała miejsce wczoraj w centrum Chełma
Do zdarzenia doszło około godziny 14.00 na dworcu busów przed skrzyżowaniem Al. AK z ul. Lutosławskiego.
– Jadący prywatnym samochodem kierownik Rewiru Dzielnicowych KMP w Chełmie, podkom. Paweł Burda zauważył leżącego na ulicy obok samochodu mężczyznę i gromadzących się wokół niego zaniepokojonych ludzi. Jak się później okazało, jednym ze świadków był uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie, który jednocześnie pełni służbę w Nadbużańskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. Młody mężczyzna pomógł w ułożeniu poszkodowanego i rozpoczął uciskanie klatki piersiowej. W tym czasie podkomisarz natychmiast zatrzymał auto i ruszył z pomocą. Na miejscu była już również będąca po służbie st. post. Dominika Dworak z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego chełmskiej komendy wraz ze swoim kolegą z Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusze szybko ocenili stan 76-latka. Gdy okazało się, że mężczyzna nie ma wyczuwalnego tętna, bez chwili wahania rozpoczęli reanimację – mówi nadkom. Ewa Czyż, oficer prasowy KMP w Chełmie.
Uciskali klatkę piersiową i udrażniali drogi oddechowe. Po chwili do akcji dołączył również ratownik medyczny Łukasz Krystynek, który — podobnie jak policjanci — znalazł się tam przypadkowo, będąc poza pracą. Przejął on czynności ratunkowe od podkom. Burdy, który zadbał w tym czasie o bezpieczeństwo na skrzyżowaniu i ułatwieniu dojazdu karetki. Dalszej pomocy seniorowi udzieliła załoga pogotowia, która następnie zabrała pacjenta do szpitala.
Jak ustalono, 76-latek jechał samochodem razem z córką. Kiedy nie ruszył na zielonym świetle, kobieta zorientowała się, że dzieje się coś niepokojącego. Z pomocą innej osoby wyciągnęła ojca z auta. Chwilę później na miejscu byli już policjanci, dzięki których szybkiej i profesjonalnej interwencji udało się przywrócić funkcje życiowe mężczyzny.
W Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie także nie kryją dumy ze swojego kolegi Łukasza Krystynka.
– Jesteśmy dumni z postawy naszego kolegi, który zauważył zdarzenie i włączył się do udzielania pierwszej pomocy, a następnie wspólnie z dwójką policjantów prowadził resuscytację krążeniowo – oddechową do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego – mówi Dorota Rybaczuk, dyrektor Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie. – Przybyły na miejsce ZRM wdrożył zaawansowane czynności ratunkowe i przetransportował pacjenta do szpitala. Taka postawa jest godna naśladowania. Nie bądźmy obojętni na to, co dzieje się wokół nas, bo nigdy nie wiemy, czy my też nie będziemy potrzebować pomocy.
– Ta historia pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia innych osób. Postawa licealisty oraz chełmskich policjantów i ratownika medycznego wraz z ich wiedzą i przygotowaniem przyczyniła do uratowania ludzkiego życia – dodaje nadkom. Ewa Czyż. red, źródło KMP w Chełmie



