CBA nie odpuszcza

Centralne Biuro Antykorupcyjne zarzuca Krzysztofowi Wójtowiczowi, prezesowi Portu Lotniczego Lublin, poświadczenie nieprawdy i zawiadamia prokuraturę. Władze Portu odpierają zarzuty uznając wystąpienie CBA za element walki politycznej skierowanej przeciwko instytucjom związanym z samorządem terytorialnym.
– Ustalenia CBA wskazują, że prezes Portu Lotniczego Lublin SA świadomie popełnił oszustwo przetargowe. Sprawa dotyczy zamówienia samorządu wojewódzkiego na zakup biletów lotniczych za ponad 1,25 mln zł. CBA składa zawiadomienie do prokuratury. Delegatura CBA w Lublinie kontrolowała przetarg o wartości 1 mln 251 tys. zł na usługi rezerwacji i zakupu biletów na przewozy lotnicze na potrzeby projektu marketingowego Województwa Lubelskiego. Do zamawiającego urzędu wpłynęło osiem ofert, w tym oferta złożona przez Port Lotniczy Lublin SA (PLL SA), która została wybrana – tłumaczy Piotr Kaczorek, z biura prasowego CBA. Zgodnie z komunikatem biura „oferenci, zgodnie z SIWZ, musieli spełnić określone warunki. Jeden z nich dotyczył należytego wykonywania usług. Port Lotniczy Lublin SA do swojej oferty załączył podpisane przez Prezesa dokumenty o spełnieniu warunków udziału w postępowaniu oraz wykaz usług wykonanych w okresie ostatnich 3 lat przed upływem terminu składania ofert. Znalazła się tam informacja o usługach świadczonych przez lotnisko na rzecz rumuńskich linii SC Carpatair SA – z adnotacją, że umowa trwa, jest cały czas należycie realizowana”. – Ta umowa została jednak wypowiedziana przez rumuńskiego przewoźnika już wcześniej, we wrześniu 2014 roku, w następstwie braku zapłat po stronie Portu Lotniczego. Trudno tu mówić zatem o jej należytym, bieżącym wykonywaniu. PLL SA dołączyło do oferty poświadczoną przez prezesa zarządu za zgodność z oryginałem kopię umowy z Carpatair. Po zbadaniu okazało się, że poświadczona kopia znacząco różni się od oryginalnej umowy. W kopii brakowało treści odnoszących się do depozytu, czyli 400 tys. euro, które zostały stracone przez PLL SA na rzecz rumuńskiego przewoźnika. Ustalenia funkcjonariuszy CBA wskazują, że prezes PLL SA w sposób świadomy wskazywał w swojej ofercie na nieprawdziwe okoliczności w celu uzyskania zamówienia publicznego. CBA złożyło zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Lublinie o możliwości popełnienia przez prezesa przestępstwa oszustwa przetargowego, należącego do kategorii przestępstw gospodarczych. CBA jednocześnie wniosło do prokuratury o powierzenie przeprowadzenia postępowania w całości Delegaturze CBA w Lublinie – mówi Kaczorek.

Tajemnica handlowa

Zarząd PLL niezwłocznie wydał oświadczenie, w którym nie zgadza się z przedstawionymi przez Centralne Biuro Antykorupcyjne „zarzutami o rzekomym popełnieniu oszustwa przetargowego przez prezesa zarządu PLL SA Krzysztofa Wójtowicza”. Dalej spółka oświadcza, że: „W postępowaniu przetargowym przedstawiła dokumenty poświadczające należyte wykonywanie usług, polegających na rezerwacji i sprzedaży biletów lotniczych z trzema podmiotami, w tym kopię umowy z liniami lotniczymi Carpatair SA, zgodną z oryginałem. Kopia Umowy zawierała wyraźnie zasłonięty fragment, stanowiący tajemnicę przedsiębiorstwa, który dotyczył rozliczeń pomiędzy stronami. Nie skutkowało to nadaniem temu dokumentowi innego znaczenia. Ponadto załączono wykaz dokonanych na podstawie umowy transakcji biletowych. […] CBA jest w posiadaniu obu kopii Umowy, z których ewidentnie wynika, że jest to ta sama umowa. Nie może być zatem mowy o oszustwie przetargowym”. Ponadto Port stoi na stanowisku, że nie doszło do skutecznego wypowiedzenia umowy wiążącej spółkę z Carpatair, co nie rzutuje na należyte wykonanie usług związanych z dokonywaniem rezerwacji biletów lotniczych na jej podstawie. – Nie może być zatem mowy o wprowadzeniu w błąd lub zamiarze wprowadzenia w błąd, czy też poświadczeniu nieprawdy w postępowaniu przetargowym – pisze prezes Krzysztof Wójtowicz, dodając, że PLL SA traktuje kolejne bezzasadne wystąpienie CBA jako element walki politycznej skierowanej przeciwko instytucjom związanym z samorządem terytorialnym, a działanie CBA jest torpedowaniem rozwoju Portu Lotniczego Lublin
Najwięksi udziałowcy PLL, tj. samorząd województwa i miasto Lublin zastrzegają, że nie są stroną w tej sprawie i wszelkie wyjaśnienia odbywają się między CBA a Portem Lotniczym. (NTK)

Oko na prezesa

To nie pierwsze starcie CBA z władzami Portu. W sierpniu ubiegłego roku Biuro skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez prezesa PLL poprzez nieterminowe uregulowanie przez spółkę należności wobec linii Carpatair, przez co przepadło 400 tys. euro kaucji wpłaconej rumuńskiemu przewoźnikowi. Kilka tygodni później pracownicy Agencji złożyli kolejne doniesienie na szefa PLL, zarzucając mu niegospodarność przy organizacji wyjazdu stuosobowej grupy przedstawicieli samorządów, przedsiębiorców, pracowników lubelskich uczelni i samego portu na konferencję promocyjno-gospodarczą do Izraela. Trzydniowa misja kosztowała PLL ok. 1,5 mln złotych. Zdaniem CBA koszty części usług zostały ewidentnie zawyżone, a zorganizowanie wyjazdu powierzono z „wolnej ręki” prywatnej fundacji.